Dziś, w trakcie ostatniego dnia sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu obyła się debata nt. ostatnich wydarzeń dotyczących praw człowieka na Filipinach. W dyskusji głos zabrał europoseł PiS Ryszard Czarnecki.
Ryszard Czarnecki mówił, że za trzy miesiące wybory na Filipinach i ci sami Filipińczycy, którzy zdecydowali o tym, że ich prezydentem jest Rodrigo Duterte rozstrzygną, kto będzie rządził ich krajem. „To nie my, to nie Unia Europejska będzie o tym rozstrzygać” - powiedział Czarnecki i dodał, że to co dzieje się na Filipinach wymaga uwagi Unii, bo jest to kraj, który ma wiele związków, także kulturowych, a nawet religijnych z Europą.
„To, że dzisiaj władza tego kraju walczy z handlarzami narkotykami przekraczając prawo, o czym mówi nasza wspólna rezolucja, jest efektem tego, że poprzednie władze nie przywiązywały skutecznie uwagi do tego wielkiego wyzwania i wielkiego problemu w tym kraju” - zauważył eurodeputowany.
Według Czarneckiego jednak z całą pewnością warto szukać tego co łączy. „Pamiętajmy o współpracy z tym krajem, pamiętajmy jednocześnie o wartościach, które są wspólne” - podsumował.