Podczas trwającej sesji plenarnej w Strasburgu odbyła się debata na temat wprowadzenia wspólnej ładowarki dla wszystkich telefonów komórkowych i innych urządzeń przenośnych. Udział w dyskusji wzięła eurodeputowana PiS, Andżelika Możdżanowska.
Andżelika Możdżanowska zwróciła uwagę, że temat uniwersalnej ładowarki ciągnie się już od 10 lat. „To wstyd dla naszej pracy, dla pracy KE, ponieważ uniwersalna ładowarka ma służyć nie tylko ułatwieniu codziennego życia obywateli UE, ale również odpowiedzieć na oczekiwanie użytkowników i konsumentów oraz jest naszą wspólną odpowiedzialnością wobec środowiska” - powiedziała. Jak podkreśliła, obecnie konsumenci zobligowani są do zakupu nowej ładowarki przy zakupie każdego nowego urządzenia.
Europosłanka mówiła, że wprowadzenie regulacji rozwiązujących te kwestie zwiększy wygodę użytkowania, ale co najważniejsze, ograniczy odpady w postaci urządzeń elektronicznych. „Według szacunków stanowią one w UE 51 tys. ton rocznie” - zauważyła. Polska polityk stwierdziła też, że wytyczne dotyczące wdrożenia wymogów wspólnej ładowarki muszą być poprzedzone dogłębną analizą, uwzględniającą interoperacyjność jako klucz do rozwoju jednolitego rynku cyfrowego, strategię gospodarki w obiegu zamkniętym, unię energetyczną i naturalne zmiany technologiczne z korzyścią dla przemysłu i konsumentów. „Rozwiązanie to powinno uwzględnić także najnowszy trend - przechodzenie z ładowarek tradycyjnych na rzecz ładowarek bezprzewodowych, które w znacznym stopniu ograniczą ślad środowiskowy oraz zwiększą bezpieczeństwo użytkowników, np. kierowców i pasażerów” - dodała Możdżanowska.