Podczas trwającej w Strasburgu sesji plenarnej Europarlamentu miała miejsce debata dotycząca nasilających się represji w Rosji, w tym sprawy Aleksieja Nawalnego. Głos w dyskusji zabrała eurodeputowana PiS i współautorka rezolucji PE, Anna Fotyga.
Eurodeputowana PiS mówiła, że po załamaniu się pierwotnej koncepcji inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, wróciła ona do czegoś, co generał Ben Hodges, były dowódca amerykańskich sił zbrojnych w Europie, nazywał językiem komputerowym „ustawieniami domyślnymi”. „Czyli gwałtów, morderstw, zniszczeń, prześladowań, terroru państwowego, czyli do odwiecznych metod Moskwy" - wyjaśniła Anna Fotyga.
Jak dodała, czyni to na wojnie w Ukrainie, w kraju, którego państwowości Rosja nie uznaje, wobec narodu, którego Rosja też nie uznaje, a który przywódcy Kremla nazywają „antyrosją”.
Anna Fotyga podkreśliła, że z powodów wymienionych w rezolucji PE, w której Rosję określono jako państwo totalitarne, ale także dla samych Rosjan, przede wszystkim rosyjskiej opozycji, Rosja musi tym razem ponieść dotkliwe konsekwencje. „Rosja musi zostać pokonana, żeby nigdy więcej nikomu już nie zagrażała” – mówiła była szefowa polskiej dyplomacji.