Wczoraj w Strasburgu podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce debata na temat dostępu do wody jako prawa człowieka. Głos w niej zabrała eurodeputowana EKR Beata Kempa.
"Woda to życie, a prawo do jej dostępu to podstawowe prawo człowieka" – stwierdziła eurodeputowana zauważając, że zasoby wody są relatywnie niewielkie i kruche. "Tymczasem ze względu na lokalne braki, dzisiaj woda to surowiec absolutnie strategiczny" – mówiła Kempa. Eurodeputowana podkreśliła, że brak wody to główny impuls kryzysów humanitarnych, jak również kluczowy element bazowy kryzysów uchodźczych. "Prawie dwa miliardy ludzi na świecie ma problemy z dostępem do czystej wody, a w samej Europie ta kwestia dotyka prawie 100 milionów osób. 129 krajów świata ma problemy z zapewnieniem zrównoważonych dostaw wody dla swoich mieszkańców" – wskazała Kempa i przytoczyła analizy m.in. Banku Światowego wskazujące na wzrost zapotrzebowania na wodę o 50 proc. do 2050 roku. Ponadto, mówiła eurodeputowana, dostęp do źródeł wody to dzisiaj czynniki destabilizacji napięć w wielu krajach, szczególnie Afryki i Bliskiego Wschodu. "Możemy to zmienić tylko i wyłącznie zwiększając nakłady na strategiczne inwestycje, oczyszczanie oraz retencję wody" – uważa polska polityk. W jej opinii jedynym rozwiązaniem zbliżającego się kryzysu wodnego jest dzisiaj strumień inwestycji. "Dlatego każde euro z Unii Europejskiej przekazywane na poszukiwania i na wodę to słuszny kierunek" – stwierdziła dziękując wszystkim organizacjom pozarządowym, które w swojej pracy uwzględniają element dostępu szczególnie tych najuboższych do wody.