Wczoraj w podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce debata poświęcona sytuacji humanitarnej w Tigraju, w związku z konfliktem wewnętrznym pomiędzy siłami rządowymi Etiopii a władzami tego regionu trwającym od listopada 2020. W imieniu grupy EKR głos w dyskusji zabrała eurodeputowana Beata Kempa.
Eurodeputowana EKR wyjaśniła, że walki w regionie Tigraj połączone z pandemią, suszą i plagą szarańczy spowodowały krytyczną sytuację, szczególnie jeżeli chodzi o dostęp do żywności. Beata Kempa mówiła, że na 6 milionów ludzi żyjących w Tigraju, aż 5,2 miliona potrzebuje pomocy żywnościowej natychmiast. "Szpitale, szkoły, fabryki zostały splądrowane i zniszczone. Sytuacja humanitarna w regionie Tigraj jest dramatyczna" - podkreśliła. Ponadto, dodała eurodeputowana, pogarsza ją dodatkowo ograniczona liczba dostaw pomocy humanitarnej dla głodujących Etiopczyków, wstrzymywana przez rząd etiopski.
"Dlatego niezwykle ważne jest działanie Unii Europejskiej w tym zakresie, aby w sposób dyplomatyczny wywrzeć presję na etiopski rząd i wesprzeć organizacje humanitarne tak, żeby miały one możliwość wjazdu i dostarczania pomocy ratującej życie do Tigraj" – uważa Beata Kempa. Zdaniem polskiej polityk, droga do rozwiązania tego konfliktu jest trudna, bo wymaga odpowiednich działań na rzecz odbudowania zaufania wśród zróżnicowanej populacji tego kraju. "Ale Unia Europejska może w tym pomóc i musi podjąć możliwe działania, aby przekazać wsparcie ludności cywilnej i przyczynić się do ustabilizowania sytuacji politycznej i budowania pokoju" – twierdzi była minister ds. pomocy humanitarnej.