Wczoraj, podczas pierwszego dnia sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Brukseli, odbyła się dyskusja na temat przyspieszenia postępów i zwalczania nierówności w celu wyeliminowania AIDS jako zagrożenia dla zdrowia publicznego do 2030 r. Głos w debacie zabrała eurodeputowana EKR Beata Kempa.
„Mimo wielu lat badań, milionów wydanych środków oraz tysięcy zaangażowanych osób, akcji informacyjnych i szkoleń wśród medyków, wirus HIV i AIDS są wciąż groźnymi zagrożeniami dla świata” – mówiła Beata Kempa. Wskazała, że obecnie na świecie żyje 38 mln osób z potwierdzonym zakażeniem, a sam wirus pochłonął już 78 mln istnień ludzkich. Jak zauważyła polska polityk, w ostatnich latach udało się spowolnić jego rozprzestrzenianie, ale wciąż brakuje skutecznego leku pozwalającego na całkowite pozbycie się wirusa, a także szczepionki dającej dożywotnią ochronę. Według eurodeputowanej, szczególnie narażeni na zarażenia są mieszkańcy krajów rozwijających się w Afryce, Azji i Ameryce Południowej. „Nie możemy też zapominać o mieszkańcach Rosji i Ukrainy, gdzie wciąż notujemy dużą liczbę zakażeń, co wiąże się z brakiem skutecznej opieki oraz dostępem do testów. To tam powinniśmy skierować dziś nasze wysiłki i wsparcie” – podkreśliła.
Polska polityk stwierdziła, że potrzebna jest wielosektorowa i globalna odpowiedź na światowy kryzys. Jako przykłady wskazała z jednej strony kampanie informacyjne, z drugiej odpowiednie wsparcie i dzielenie się istniejącymi lekami, pomagającymi chorym w nierównej walce. „Wirus HIV nie zna granic, tak jak walka z nim nie zna i nie powinna znać granic. To właśnie na tym froncie Unia Europejska może pokazać swoją siłę i skuteczność oraz zwiększyć inwestycje w ramach UNAIDS i Globalnego Funduszu na rzecz walki z AIDS, gruźlicą i malarią” - powiedziała. Eurodeputowana przekazała, że większe środki to istotna szansa na wynalezienie leku i, jeśli to możliwe, szczepionki. „Pandemia covid-19 pokazała, że w stanach wyjątkowego zagrożenia możemy szybko i skutecznie działać. Dziś warto iść tą drogą, aby przynieść tak oczekiwaną zmianę” – podsumowała Beata Kempa.