Podczas dzisiejszego wspólnego posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych (AFET) i Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony (SEDE) miała miejsce wymiana poglądów z ukraińskim ministrem obrony Ołeksijem Reznikowem. Głos w debacie zabrali europosłowie PiS Witold Waszczykowski i Anna Fotyga.
Witold Waszczykowski mówił, że UE powszechnie wyraża solidarność z Ukrainą, przede wszystkim poprzez pomoc humanitarną. Podkreślił, że do Polski przybyło już 2 miliony uchodźców ukraińskich. "Tę solidarność Polska wyraża też przez pomoc wojskową. Chcieliśmy przekazać m.in. tak potrzebne Ukrainie samoloty do obrony, ale nasza inicjatywa została zatrzymana przez niektóre państwa europejskie" – powiedział Poseł PiS do PE dodając, że kolejnym wyrazem solidarności jest polityka, przywołując wizytę kilku premierów, w tym premiera Polski na Ukrainie.
Europoseł PiS przytoczył słowa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wypowiedziane kilkanaście lat temu w Tbilisi - dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie a później może i czas na mój kraj, na Polskę. Jak podkreślił, te słowa wydają się być dzisiaj prorocze. "Wraz z wizytą premierów polskiego, czeskiego i słoweńskiego uważam, że takie wizyty powinni odbyć również inni premierzy, głównie z tych państw, które roszczą sobie pretensje do przywództwa w Europie. Niektóre z tych wielkich państw sprawują teraz bardzo ważne funkcje w Unii Europejskiej. Dlatego mam nadzieję, że dotrą oni do Kijowa" – mówił.
Według byłego szefa MSZ Unia Europejska ma mechanizmy i fundusze, żeby zapewnić Ukrainie poparcie, jak przez np. European Peace Facility. "Nie ma więc deficytu możliwości poparcia, nie ma deficytu kar, które moglibyśmy nałożyć na Rosję. Jest deficyt woli politycznej i determinacji, aby Ukrainie pomagać" - stwierdził.
Waszczykowski zauważył, że Ukraina musi negocjować pokój pod presją. "Mam więc prośbę, abyście byli ostrożni. Abyście uważali i wynegocjowali klarowną definicję swojego statusu, który nie byłby podważany i rozbieżnie interpretowany. Żeby ten status był prawnie wiążący, jeżeli można oczekiwać prawnie wiążącego czegokolwiek od dzisiejszej Rosji. I wreszcie żeby w tych negocjacjach wspierała was grupa wiarygodnych negocjatorów, którzy będą wspierali wasze interesy, a nie interesy rosyjskie" – podsumował europoseł.
Anna Fotyga pogratulowała bohaterstwa armii ukraińskiej i wszystkim obrońcom Ukrainy pod przywództwem prezydenta Zełenskiego "Cieszę się, że mogliśmy pomóc uchodźcom z Ukrainy. Polska z pewnością jest po Państwa stronie" - powiedziała. Anna Fotyga podkreśliła, że wczorajsza decyzja Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, najwyższego sądu ONZ powoduje, że możliwe są jeszcze bardziej zdecydowane działania. "Nie mam żadnych wątpliwości co to tego, iż Rosja od 2014 roku dokonuje zbrodni na terytorium Ukrainy, a ponawiając agresję poprzez pełnowymiarową wojnę, dopuszcza się ludobójstwa na jeszcze większą skalę. W obliczu prawa międzynarodowego mamy obowiązek zapobiegać toczącym się zbrodniom przeciwko ludzkości"– zaznaczyła była szefowa polskiej dyplomacji.
W ocenie Anny Fotygi jedną z takich inicjatyw jest polska propozycja rozmieszczenia na terytorium Ukrainy, na zaproszenie demokratycznych władz tego państwa, sił pokojowych w formacie państw NATO oraz koalicji państw dobrej woli. Polska polityk wyraziła przekonanie, że ta wojna zakończy się zwycięstwem Ukrainy nad Federacją Rosyjską. "Tu nie chodzi tylko o Putina. Przecież to regularna rosyjska armia, wsparta najemnikami opłacanymi z budżetu Federacji Rosyjskiej, dokonuje zbrodni wojennych na Ukrainie, więc to musi być dużo szersze zwycięstwo" – podkreśliła. Anna Fotyga pytała też, jak minister Reznikow wyobraża sobie działania na rzecz walki z bezkarnością Rosji. "Czy właściwy dla osądzenia rosyjskich zbrodni jest Międzynarodowy Trybunał Karny czy też należy utworzyć specjalny trybunał, podobnie jak osądzono zbrodnie dokonane w byłej Jugosławii" – dopytywała.
Minister Reznikow stwierdził, że sankcje unijne muszą być destrukcyjne, muszą być realne. "Matki muszą zobaczyć pogrzeby swoich synów. Rosjanie będą musieli zapłacić za te zbrodnie. Proszę się nie bać" –mówił. Szef obrony Ukrainy apelował o wprowadzenie strefę zakazu lotów nad Ukrainą. W odpowiedzi na pytanie o wymiar międzynarodowy Reznikow wskazał, że istnieją próby tworzenia platform mediacyjnych, ale nie mam teraz żadnych informacji na temat prowadzenia innej pomocy. "W czasie negocjacji mówiliśmy o zawieszeniu ognia, korytarzach humanitarnych. Ukraina z pewnością nie zaakceptuje kapitulacji. Dzisiaj negocjacje dotyczą głównie kwestii technicznych" - powiedział.