W europarlamencie w Strasburgu podczas trwającej sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata dotycząca Białej Księgi o europejskiej obronności, której publikację Ursula von der Leyen zapowiedziała na 19 marca. Głos w dyskusji zabrali eurodeputowani PiS Adam Bielan oraz Beata Szydło.
Adam Bielan mówił, że Biała księga i jej implementacja stanowią dobrą okazję, aby zapewnić, że Europa wzmocni swoje zobowiązania, które przełożą się na rzeczywiste zdolności i zwiększoną ochronę obywateli. Europoseł stwierdził, że wojna na Ukrainie uwypukliła konsekwencje bezczynności i nadmiernego polegania na zewnętrznych partnerach w zakresie europejskiej obrony. Zauważył także, że poza Ukrainą, Europa coraz częściej staje się celem ataków hybrydowych i kampanii dezinformacyjnych, bezpośrednio zagrażających stabilności politycznej i gospodarczej. "Jednak mimo wszelkich możliwych wysiłków NATO pozostaje kamieniem węgielnym naszego bezpieczeństwa" – podkreślił. Zdaniem polskiego polityka Europa musi się włączyć, lecz kluczowe jest, że jej inicjatywy muszą uzupełniać, a nie powielać rolę NATO. W opinii Bielana w obecnej formie "wspólna rezolucja jest niepokojąca". "Zamiast wzmacniać bezpieczeństwo Europy, promuje alternatywę dla NATO, podważa autonomię państw członkowskich w kwestiach obronnych i ryzykuje pogłębieniem konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi - naszym najważniejszym sojusznikiem" – zauważył. W przekonaniu polityka PiS zamiast tego Europa powinna skoncentrować się na rzeczywistym wzmacnianiu bezpieczeństwa: odbudowie zasobów, pogłębianiu więzi transatlantyckich oraz inwestowaniu w skuteczne i wiarygodne środki odstraszania.
Beata Szydło mówiła, że "wojna toczy się tu i teraz" i trzeba podjąć natychmiastowe działania. Stwierdziła także, że rozmowa na temat przyszłości obronnej i bezpieczeństwa Europy jest konieczna i dobrze, że się toczy. Jednocześnie była szefowa polskiego rządu przypomniała szczyt w Wersalu w 2022 roku, kiedy to również toczyły się dyskusje na temat zwiększenia możliwości obronnych Europy. "Po trzech latach stoimy w tym samym miejscu. No może różnica jest taka, że w międzyczasie gospodarczo Europa straciła konkurencyjność, a przemysł ciężki praktycznie zniknął" – zauważyła. Zdaniem Szydło wszyscy, którzy myślą, że Europa może sobie poradzić bez NATO i "którzy próbują w tej chwili obrażać się na Stany Zjednoczone" popełniają ogromny błąd. "Trzeba wyciągać wnioski, trzeba iść do przodu" – przestrzegała. W tym kontekście wspomniała o propozycji prezydenta Andrzeja Dudy, który zaproponował polskiemu rządowi, by zmienić konstytucję i wpisać 4 proc. PKB z polskiego budżetu jako gwarantowane środki na obronę, mimo że Polska już wydaje na ten cel 5 proc. PKB. "Mam nadzieję, że polski rząd przyjmie tę propozycję i że inne państwa członkowskie NATO zrozumieją, że trzeba wywiązywać ze swoich zobowiązań, żeby Europa była bezpieczna" – mówiła.