Podczas trwającej w Strasburgu debaty plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce debata poświęcona zróżnicowanemu wynagrodzeniu ze względu na płeć. W imieniu grupy EKR głos w niej zabrały eurodeputowane PiS – Jadwiga Wiśniewska, Elżbieta Rafalska, Beata Szydło oraz Andżelika Możdżanowska.
Jadwiga Wiśniewska mówiła, że w Unii Europejskiej nadal występuje znacząca luka płacowa miedzy kobietami a mężczyznami. "Ja mam to szczęście, że pochodzę z Polski, gdzie luka płacowa jest obecnie na poziomie 7.2% i wciąż maleje. Jeśli zaś chodzi o bezrobocie wśród kobiet, to w Polsce udało się je zredukować z 18% na 5%" – wyliczała Wiśniewska.
Polska polityk zwróciła uwagę, że gdy spojrzymy globalnie na sprawę zróżnicowania wynagrodzeń kobiet i mężczyzn, to jest w tym temacie wiele do zrobienia. Jak tłumaczyła, przyczyn w różnym wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn jest wiele. "Ale jestem przekonana, że jedną z głównych jest odpowiedzialność kobiet za opiekę nad swoimi rodzinami, wychowanie dzieci, opiekę nad często starymi, chorymi rodzicami" - zauważyła. Jak tłumaczyła eurodeputowana, w związku z tym kobiety często pracują w niepełnym wymiarze czasu pracy i w sektorach mniej opłacalnych.
"Dlatego też powinniśmy się zastanowić w jaki sposób pomóc kobietom, które spełniają się w roli matki, czy opiekunki swoich schorowanych rodziców, by nie były poszkodowane" – zaznaczyła.
Jadwiga Wiśniewska zwróciła również uwagę na problem postępującej feminizacji biedy, mówiąc, że kobiety otrzymują znacznie niższe niż mężczyźni emerytury.
Elżbieta Rafalska mówiąc o sytuacji w Polsce w zakresie zróżnicowania wynagrodzeń kobiet i mężczyzn zauważyła, że na tle innych wysoko rozwiniętych krajów jest ona dobra i - jak wynika z ostatnich raportów PWC- ulega ciągłej poprawie.
"W latach 2000-2017 Polska zrobiła bardzo duży postęp w poprawie sytuacji kobiet na rynku pracy, a jej pozycja w rankingu poprawiła się o 11 pozycji – Polska awansowała z 19 na 8 miejsce" – zauważyła.
Eurodeputowana PiS zwróciła uwagę, że w tym samym czasie średnia w Unii Europejskiej kształtowała się na poziomie 16%, a niższy poziom tego wskaźnika obserwowany był tylko w Rumunii, Włoszech, Luksemburgu oraz Belgii.
"Luka płacowa jest zjawiskiem złożonym, wynika z współwystępowania wielu czynników wpływających na sytuację kobiet i mężczyzn na rynku pracy" – tłumaczyła była minister rodziny, pracy i polityki społecznej i dodała, że są wśród nich różnice obiektywne, takie jak odmienne wykształcenie, doświadczenie zawodowe czy wykonywany zawód.
Elżbieta Rafalska podkreśliła też, że kobiety mają prawo do wyboru swojej drogi życiowej, rodzinnej czy zawodowej i nie powinno się to odbywać kosztem ich sytuacji na rynku pracy.
Beata Szydło stwierdziła, że temat debaty mieści się w kwestiach fundamentalnych Unii Europejskiej. „Poszanowanie równości praw, poszanowanie każdego, bez względu na to, co robi, w jakiej części UE mieszka” - wymieniała. Jak zauważyła była premier, w Polsce udało się skutecznie wprowadzić rozwiązania, które pozwalają likwidować ubóstwo oraz rozwiązywać problemy nierówności płac pomiędzy mężczyznami i kobietami. „Kobiety chcą pracować, chcą być aktywne zawodowo, ale chcą również spełniać się jako matki, chcą mieć szanse na wychowywanie swoich dzieci” - powiedziała. Eurodeputowana podkreśliła, że między innymi dlatego rząd polski docenił matki, które wychowały co najmniej czwórkę dzieci i wprowadził dla nich specjalne emerytury. Szydło zauważyła, że to symptomatyczne, że w debacie na temat nierówności płac w PE wypowiadały się przede wszystkim kobiety. „Mam nadzieje, że wszyscy skutecznie rozwiążemy ten problem” - podsumowała polska polityk.
Andżelika Możdżanowska mówiła, że ważne są instrumenty wsparcia, rozwiązania systemowe, a także głos współpracy z przedsiębiorcami. Eurodeputowana odwołała się do własnego doświadczenia, kiedy pracowała jako wiceminister inwestycji i rozwoju. „Wymienialiśmy z przedsiębiorcami poglądy, aby znaleźć wszelkie rozwiązania w zakresie stworzenia narzędzi współpracy” - mówiła.
Polska polityk wskazała między innymi na darmowe narzędzie, które umożliwia pracodawcom ocenę skali nierówności. „Dzięki aplikacji można było oszacować płace w danej branży, regionie i przeciętne w UE” - tłumaczyła. Możdżanowska wspomniała też o wprowadzonych przez polski rząd otwartych rozwiązaniach, ułatwiających kobietom prowadzenie własnej działalności gospodarczej oraz rozwiązaniach systemowych, pomagających godzić życie rodzinne z życiem zawodowym.
Niestety, jak zauważyła europosłanka PiS, postępy w UE są zbyt powolne i wymagają zdecydowanego przyspieszenia. „Różnica zmniejszyła się zaledwie o 1% w ciągu ostatnich 7 lat” - podkreśliła.