Podczas trwającej w Strasburgu sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce debata poświęcona przygotowaniom do zwołanego przez sekretarza generalnego ONZ António Guterresa Szczytu na rzecz Działań Klimatycznych i do Szczytu dotyczącego Celów Zrównoważonego Rozwoju, który odbędzie się w dniach 21-23 września w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.
W imieniu grupy EKR głos w debacie zabrały m.in. eurodeputowane PiS – Anna Zalewska, Jadwiga Wiśniewska oraz Izabela Kloc.
Anna Zalewska odniosła się do wystąpienia komisarza ds. działań w dziedzinie klimatu i energii w Komisji Europejskiej, Miguela Ariasa Cañete, który wygłosił przemówienie otwierające debatę. "Pojawiły się tam słowa takie jak ambicja, determinacja. Ale na szczęście pojawiło się również sformułowanie 'realne działania'" – mówiła europosłanka. "Czy rzeczywiście jesteśmy przygotowani do dyskusji o realnych działaniach z uwzględnieniem również możliwości poszczególnych państw? Czy mamy zaplanowane realne inwestycje na najbliższe lata? Wreszcie, czy mamy realne źródła finansowania?" – pytała Anna Zalewska dodając, że Komisarz powiedział o ogromnej kwocie opiewającej na 320 mld euro na działania środowiskowe, ale zapomniał powiedzieć, że Komisja nie przewidziała budżetu na transformację. "Zrobił to Parlament, choć proponuje niewiele, bo 5 jedynie miliardów euro" – mówiła polska polityk.
Eurodeputowana PiS chciała wiedzieć, czy tak ambitne plany nie spowodują, że dojdzie do zwiększenia emisji na skutek przeniesienia produkcji z UE do krajów o niższych standardach, w których można pozwolić sobie na wysokoemisyjną gospodarkę.
Jadwiga Wiśniewska z kolei podkreślała, że już dzisiaj UE ma najbardziej ambitną politykę klimatyczną na świecie. "Dlatego uważam, że nie powinniśmy składać w Nowym Jorku kolejnych deklaracji związanych z podniesieniem ambicji" – zaznaczała polska polityk. Jak zwróciła uwagę Wiśniewska, nadmiernie restrykcyjna polityka klimatyczna UE doprowadziła już do spadku konkurencyjności europejskiego przemysłu. "Czy Państwo nie widzicie co dzieje się np. w branży stalowej? Na naszych oczach zalewa nas tania stal z Chin, a przemysł wyprowadzany jest poza granice UE " – mówiła europosłanka. Jak tłumaczyła, jest to efekt właśnie nadmiernej polityki klimatycznej UE. "W związku z ucieczką emisji następuje również ucieczka miejsc pracy, a więc wzrasta bezrobocie" – dodała.
Jadwiga Wiśniewska podkreśliła, że mówiąc o celach klimatycznych, należy powiedzieć również o ubóstwie energetycznym, z powodu którego w UE cierpi 54 mln ludzi. "Jestem jak najbardziej za tym, żeby chronić klimat, ale transformacja klimatyczna musi być sprawiedliwa, musi uwzględniać zróżnicowany miks energetyczny państw członkowskich" – zaznaczyła polska posłanka podając przykład Polski, która ma miks energetyczny oparty na węglu. "Potrzeba więc funduszu sprawiedliwej transformacji" – zaapelowała Jadwiga Wiśniewska.
Izabela Kloc mówiła, że tym tygodniu media na całym świecie zostaną zalane bezprecedensową liczbą wiadomości ze szczytu klimatycznego w Nowego Jorku. "Oczywistym jest, że polityka ekologiczna stała się głównym nurtem politycznym" - mówiła. Jak dodała, ONZ twierdzi, że 'wydarzenia te razem wzięte wyślą silne sygnały i nadadzą rozmachu wyścigowi na szczyt wśród krajów. Jest to niezbędne dla osiągnięcia celów porozumienia paryskiego'.
"Ja jako poseł wybrany na Śląsku, chciałabym przypomnieć, że powinniśmy starannie dobierać tempo tego wyścigu. Dążenie do zrównoważonej przyszłości musi iść w parze z solidarnością z grupami społecznymi i regionami, które najbardziej odczują przyspieszone zmiany w strukturach gospodarek Unii Europejskiej" – podkreślała polska polityk.
Europoseł PiS zaznaczała, że podczas szczytu w Nowym Jorku trzeba wziąć pod uwagę los również obywateli krajów potrzebujących znacznie więcej czasu na transformację energetyczną. "Proszę o nich nie zapominać" – apelowała Izabela Kloc.