Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) odbyła się wymiana poglądów z wiceprzewodniczącym wykonawczym Fransem Timmermansem na temat wpływu wojny na Ukrainie na politykę klimatyczną i Europejski Zielony Ład. W dyskusji udział wzięły europosłanki PiS Jadwiga Wiśniewska oraz Anna Zalewska.
"Trudne czasy nastały. Wojna na Ukrainie, 100 tysięcy ludzi, uchodźców wojennych codziennie znajduje schronienie w Polsce" – mówiła Jadwiga Wiśniewska. Jak stwierdziła eurodeputowana, Frans Timmermans powinien dojść do wniosku, że najwyższy czas zbudować bezpieczeństwo energetyczne Europy. Czas zakończyć finansowanie reżimu Putina poprzez absolutną rezygnację z obu Nord Streamów.
Polska polityk wskazała co należy zrobić. "Przede wszystkim należy dywersyfikować dostawy surowców do UE. To rzecz nadrzędna i podstawowa. Pakiet Gotowi na 55 w obliczu kryzysu wojennego na Ukrainie, który spowoduje wysokie ceny żywności i wzrost inflacji w UE jest nie do przyjęcia" – podkreśliła Wiśniewska i dodała, że ludzie tego nie wytrzymają, wzrośnie ubóstwo energetyczne, a to na pewno nie powinno być celem polityki klimatycznej Unii. Według eurodeputowanej Unia powinna postawić bardzo wyraźnie na kogenerację, wsparcie ciepłownictwa systemowego, poprawę efektywności energetycznej. "Proszę również zwrócić uwagę na konieczność reformy ETS, bo ma on niestety spekulacyjny charakter" – powiedziała Jadwiga Wiśniewska.
Jak zauważyła Anna Zalewska, Frans Timmermans mówił, że Europa powinna być odporna i zrównoważona, niestety jednak tak nie jest. "Mamy wojnę i szalejące ceny energii, które zmieniają się nie z tygodnia na tydzień, a z dnia na dzień. Chaos gospodarczy, brak perspektyw, Zielony Ład, oraz Gotowi na 55 zbudowane na kręgosłupie Nord Stream i Nord Stream 2" – powiedziała eurodeputowana i dodała, że Nord Stream 2 już nie ma, ale Nord Stream jest i tak jak zauważył kanclerz Scholz, Unia nie zrezygnuje z importu paliw kopalnych z Rosji, mimo płomiennych wystąpień debatujących z Niemiec.
W związku z tym, Anna Zalewska przekonywała o konieczności dokonania poważnych analiz. "Nie wmawiajmy Europie, że na elektrowniach wiatrowych zbudujemy stabilną gospodarkę. Popatrzmy raczej na węgiel - popatrzmy jako na element, który również można wykorzystać, wychwycić, pochłonąć CO2" – mówiła europosłanka, podsumowując, że niestety Komisja nie chce na te nowe technologie patrzeć.