Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego, w ramach debat nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa miała miejsce dyskusja na temat Birmy (Mjanmy), zwłaszcza sytuacji mniejszości Rohingja. W imieniu grupy EKR głos zabrali europosłowie Ryszard Czarnecki i Adam Bielan.
Ryszard Czarnecki, współautor rezolucji na ten temat, mówił, że jest to dokument ponad podziałami. Europoseł PiS wspomniał swoje niedawne spotkanie z panią premier Bangladeszu - Sheikh Hasiną Wajed: "Mówiliśmy o tym, że to biedne, choć wielkie - w sensie demograficznym, bo większe od Rosji - państwo, przyjęło setki tysięcy uchodźców ludów Rohingja z Mjanmy. Zatem jest to problem nie tylko Mjanmy, Birmy ale i krajów sąsiednich". Polski polityk dodał, że głos Parlamentu Europejskiego w tej sprawie jest potrzebny i na pewno będzie słyszalny. "Jest to zresztą kolejna rezolucja tej izby w tej sprawie, jednak nigdy nie dość upominania się o prawa człowieka i respektowanie rzeczy zupełnie fundamentalnych, jak prawo wyznawania własnej wiary" – oświadczył Ryszard Czarnecki.
Adam Bielan powiedział, że największą prześladowaną grupą na świecie są niewątpliwie chrześcijanie, których represje dotykają obecnie w 128 państwach. Europoseł wyraził nadzieję, że Parlament Europejski w tej kadencji jeszcze bardziej będzie bronił praw chrześcijan.
"Ale jeśli chcemy być wiarygodni w tej obronie, musimy zwracać uwagę również na prześladowania innych grup religijnych" – podkreślił polski polityk. I, jak zaznaczył, jedną z najbardziej prześladowanych grup etnicznych jest lud Rohingja. Jak powiedział, prześladowania, które rozpoczęły się kilkadziesiąt lat temu, niestety są kontynuowane po okresie demokratyzacji Mjanmy. "Wszyscy liczyliśmy, że po 2015 roku, kiedy Narodowa Liga Demokracji przejęła władze w Mjanmie te prześladowania ustaną" – mówił Adam Bielan. Europoseł dodał, że niestety ponad 700 tys. osób zostało wypchniętych z Mjanmy do Bangladeszu już po 2017 roku, a 600 tys., które pozostało w Mjanmje, wciąż jest prześladowanych.
Adam Bielan mówił, że choć Mjanma należy do grona najuboższych państw świata, to jej obszar posiada znaczne bogactwa naturalne i duży potencjał. Geostrategicznie jest również niezwykle ważnym krajem, stąd nasilona aktywność potęg światowych - Chin, Rosji, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. "Jednak nie wróci na należne jej miejsce w społeczności międzynarodowej, jeżeli nie rozwiąże tego problemu" – oświadczył.
W sierpniu minęła druga rocznica od rozpoczęcia fali przemocy przeciwko muzułmańskiej mniejszości Rohingja w Mjanmie, która spowodowała śmierć dziesiątek tysięcy osób i zmusiła 700 000 innych do opuszczenia swoich domów i ucieczki do sąsiedniego Bangladeszu. Liczne przypadki przymusowych przesiedleń, niszczenia własności, gwałtów i morderstw zostało odnotowanych odkąd wojska Mjanmy zaczęło rozprawiać się z Rohingja, znanymi jako największa na świecie grupa etniczna bez swojego państwa. ONZ nazwał ten kryzys książkowym przykładem czystek etnicznych z blisko milionem uchodźców żyjących w ciasnych, prowizorycznych obozach po tym i poprzednim kryzysie. Z 700 000 Rohingja, którzy uciekli do Bangladeszu, około 450 000 to dzieci. Próby repatriowania uchodźców z ludu Rohingja nie powiodły się, ponieważ uchodźcy ci wierzą, że aktualne warunki w Mjanmie sprawiają, że ich powrót będzie dla nich niebezpieczny. UE nałożyła ukierunkowane sankcje na Mjanmę. W poprzednich latach ECR był na czele z żądaniami pilnego rozwiązania kryzysu i postawienia przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym odpowiedzialnych za przemoc, jak również dla bezpiecznego, trwałego powrotu Rohingja do stanu Rakhine w Mjanmie. Ostatnio doszło również do aktów przemocy w innych regionach Mjanmy, co jeszcze bardziej zaostrzyło napięcia religijne i etniczne w kraju.