Podczas trwającej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Brukseli, odbyła się dziś debata na temat programu działań prezydencji niemieckiej w Radzie Unii Europejskiej z udziałem kanclerz Niemiec, Angeli Merkel. Udział w dyskusji wzięli eurodeputowani PiS, Zbigniew Kuźmiuk i profesor Zdzisław Krasnodębski.
Zbigniew Kuźmiuk mówił, że Niemcy są nie tylko największym płatnikiem budżetu UE (płacą około 30 mld euro), ale także największym beneficjentem wspólnego rynku. Jak wskazał, korzyści z tego tytułu są szacowane na 210 mld euro rocznie. „Przekraczają więc siedmiokrotnie wpłacaną składkę” - zauważył europoseł i dodał, że apelowanie o solidarność Niemiec z krajami mniej zamożnymi w czasie pandemii koronawirusa jest więc jak najbardziej uzasadnione.
Eurodeputowany powiedział, że Niemcy zdecydowały się na sięgającą ponad 1 bilion euro pomoc publiczną dla gospodarki, co stanowi ponad 50% pomocy publicznej całej UE. „Ale jeżeli kryzys gospodarki unijnej będzie się przedłużał, to gospodarka niemiecka - w dużej mierze nastawiona na eksport, także szybko nie wróci na ścieżkę wzrostu” - stwierdził. Według Zbigniewa Kuźmiuka, konieczne jest szybkie dokończenie negocjacji budżetowych i uruchomienie Funduszu Odbudowy dla wszystkich krajów członkowskich jeszcze w tym roku.
Polski polityk podkreślił, że WPR i europejscy rolnicy zapewnili bezpieczeństwo żywnościowe podczas pandemii dla 500 mln europejskich konsumentów. „Konieczne jest więc dodatkowe wzmocnienie tej polityki na następne 7 lat, zwłaszcza że rolnictwo i rolnicy mają być włączeni w realizację Zielonego Ładu” - podsumował.
Profesor Zdzisław Krasnodębski stwierdził, że skutkiem recesji wywołanej pandemią może być dalsze pogłębienie nierównowagi gospodarczej w Europie. „Słusznie wyrażana jest obawa, że silniejsze państwa członkowskie staną się jeszcze silniejsze, a słabsze jeszcze słabsze” - przekonywał. Eurodeputowany powiedział, że Fundusz Odbudowy jest próbą zapobieżenia tej niebezpiecznej tendencji.
Europoseł poruszył kwestię realizacji Zielonego Ładu w czasach recesji. Jak zauważył, jest rzeczą oczywistą, że z przyczyn historycznych, geograficznych czy gospodarczych, niektórym krajom nie uda się osiągnąć na poziomie narodowym celów klimatycznych stawianych całej Unii, bez hamowania odbudowy ekonomicznej i rozwoju, szczególnie w dziedzinie przemysłu. „Fundusz Sprawiedliwej Transformacji może złagodzić skutki tej transformacji, ale nie może rozwiązać tego problemu” - punktował.
„Od prezydencji niemieckiej oczekujemy realistycznej oceny celów klimatycznych i zainicjowania pragmatycznej strategii ich osiągnięcia” - podkreślił profesor Krasnodębski.