Free cookie consent management tool by TermsFeed
10 maja 2023

Europosłowie PiS nt. ukraińskiego zboża na rynku europejskim i obrony polskich rolników

Europosłowie PiS nt. ukraińskiego zboża na rynku europejskim i obrony polskich rolników

Dziś w Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata z udziałem komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, dotycząca ukraińskiego zboża na rynku europejskim. Głos w niej zabrali eurodeputowani PiS Dominik Tarczyński, Zbigniew Kuźmiuk, Beata Mazurek i Anna Zalewska.

 

Dominik Tarczyński mówił, że przepełnia go duma, że komisarzem do spraw rolnictwa jest Polak. Europoseł odniósł się do wynegocjowanego przez Wojciechowskiego porozumienia ws. liberalizacji handlu z Ukrainą. Wskazywał, że Polska w obrocie z Ukrainą ma 4 miliardy euro nadwyżki, z kolei cała Unia Europejska ma 2 miliardy na minusie. "To właśnie dzięki Polsce cała UE ma 2 miliardy euro zwyżki" - wskazał. Jak mówił, w skutek tego porozumienia 4 miliardy euro trafia do polskich rodzin, m.in. na 500+. "Dzięki tym pieniądzom realizowane są projekty wspierające polskie rodziny" - podkreślił.

Tarczyński mówił, że gdyby UE nie poparła liberalizacji handlu z Ukrainą, nie byłoby podstawy prawnej do porozumienia, które równocześnie zakazuje sprzedaży czterech rodzajów zbóż w Polsce. "To dzięki komisarzowi Wojciechowskiemu udało się doprowadzić do porozumienia, na mocy którego Polski nie zalewa zboże ukraińskie" - podkreślił.

 

Zbigniew Kuźmiuk stwierdził, że nie ulega wątpliwości, że problemy z eksportem ukraińskiego zboża i swoista huśtawka cen na światowych rynkach zbóż to konsekwencje agresji Rosji na Ukrainę, a także wojny hybrydowej, którą Rosja prowadzi nie tylko w odniesieniu do surowców energetycznych, ale także w stosunku do surowców rolnych. Jak wskazał, ubocznym skutkiem powstania korytarzy solidarnościowych był nadmierny import zbóż do krajów przyfrontowych, w tym do Polski, który spowodował destabilizację rynków zbóż w tych krajach. "Chciałbym podziękować panu komisarzowi Wojciechowskiemu i panu komisarzowi Dombrovskisowi za szybką reakcję na wystąpienie premierów pięciu krajów i wprowadzenie unijnego zakazu wwozu czterech zbóż do tych właśnie pięciu krajów" – zaznaczył Kuźmiuk. Europoseł PiS podziękował także za dwukrotne już uruchomienie rezerwy kryzysowej, która właśnie trafia do rolników tych krajów, a przy okazji także ministrom 22 krajów członkowskich, którzy zgodzili się, żeby właśnie te pięć krajów korzystało z rezerwy kryzysowej. "Mam nadzieję, że wesprze pan także działania poszczególnych rządów, które u pani komisarz Vestager starają się o akceptację programów pomocy publicznej" – apelował.

 

Beata Mazurek mówiła, że sytuacja dotycząca ukraińskiego zboża, której jesteśmy świadkami w ostatnim czasie, obnażyła prawdę o tym, jak bardzo komisyjny projekt tzw. „korytarzy solidarności” jest niedopracowany i wymaga natychmiastowej naprawy. "Dodatkowo debata pokazuje, że wiele państw UE, zwłaszcza oddalonych od linii ukraińskiego frontu, nie rozumie Europy Wschodniej" – zauważyła.

Jak przypomniała, z powodu braku mechanizmów zabezpieczających transport zboża, zostało ono w magazynach, doprowadzając do destabilizacji na rynkach.

"Polscy rolnicy, obciążeni szeregiem stale rosnących wymagań unijnych, nie maja szans konkurować na rynkach skupu z ukraińskimi produktami rolnymi, które nie podlegają i nie spełniają surowych norm europejskich" - podkreśliła.

Beata Mazurek zaznaczyła, że oczywistym jest, że wsparcie Ukrainy jest naszym moralnym obowiązkiem i Polska chce dalej pomagać swojemu sąsiadowi, służąc za przykład reszcie Europy. "Ale trzeba pamiętać, że nie może się to odbywać kosztem europejskich rolników i prowadzić do ruiny sektora zbóż czy drobiarskiego w naszym kraju i państwach sąsiadujących!" – podkreśliła.

Jak mówiła, cieszy, że KE w końcu się ocknęła. "Obawiam się jednak, iż nie doszłoby do tego, gdyby nie wspólne i solidarne działanie premierów Polski, Słowacji, Rumunii, Bułgarii i Węgier. Bez ich inicjatywy dalej wspólny rynek rolny pewnie byłby pogrążony w chaosie" – stwierdziła.

 

Anna Zalewska przypomniała, że gdy tylko wybuchła wojna, europejscy rolnicy, a w szczególności z Polski, otworzyli swoje serca, domy i stworzyli miejsca pracy dla Ukraińców. "Wojna będzie toczyć się pewnie nadal, przez wiele miesięcy, dlatego tak ważne jest, byśmy regularnie debatowali o problemach, jakie ona rodzi dla wielu branż. Również po to, żeby zapobiegać dezinformacji " – podkreśliła Zalewska, wskazując, że wiele osób celowo podsyca gniew rolników dla realizacji własnych interesów i by zburzyć wsparcie i jedność skierowane do Ukrainy. "Dlatego potrzebne są działania doraźne" – mówiła europosłanka, nawiązując do przyjętego wczoraj sprawozdania ws. rozporządzenia dotyczącego liberalizacji handlu z Ukrainą, które umożliwia ograniczenie napływu określonych produktów rolnych. "Myślę, że trzeba też podyskutować nad systemowymi rozwiązaniami, popatrzeć inaczej na Wspólną Politykę Rolną. Bo wojna każe nam weryfikować dotychczasowe podejście" – podkreśliła.

Włocławski fajans zaprezentowany w Parlamencie Europejskim
26 czerwca 2026 Włocławski fajans zaprezentowany w Parlamencie Europejskim
Tobiasz Bocheński: „Europa musi na nowo przemyśleć politykę klimatyczną i odzyskać konkurencyjność”
4 czerwca 2026 Tobiasz Bocheński: „Europa musi na nowo przemyśleć politykę klimatyczną i odzyskać konkurencyjność”
UE wzmacnia wsparcie dla Ukrainy: debata o kluczowym mechanizmie inwestycyjnym w Parlamencie Europejskim
2 czerwca 2026 UE wzmacnia wsparcie dla Ukrainy: debata o kluczowym mechanizmie inwestycyjnym w Parlamencie Europejskim