Dziś w Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata dotycząca oprogramowania szpiegującego Pegasus. W imieniu grupy EKR głos zabrali europosłowie Maciej Wąsik oraz Joachim Brudziński.
Maciej Wąsik podkreślił, że służby muszą dysponować nowoczesną technologią, "bo inaczej będą ślepe i głuche wobec handlarzy narkotyków, przemytników ludzi, czy korumpowanych polityków". Ale, jak podkreślił, muszą być zachowane stosowne procedury.
Jak przypomniał, w Polsce pierwszy taki system pojawił się w latach 2012-2015 r, kiedy premierem był Donald Tusk. "Pomimo szaleństwa medialnego nie stwierdzono ani jednego przypadku, żeby służby stosowały w moim kraju takie narzędzia z pominięciem niezbędnych zgód sądu" – nadmienił Wąsik wskazując, że powołana w Polsce komisja sejmowa do badania nieprawidłowości przy stosowaniu Pegasusa od 1,5 roku nie potrafi pokazać żadnych nieprawidłowości. "Mało tego, okazuje się, że sama komisja działa nielegalnie, co stwierdził polski Trybunał Konstytucyjny" – dodał eurodeputowany.
Polski polityk zauważył przy tym, że Pegasusa najzacieklej atakują osoby, "które mają najwięcej do ukrycia". "Atakował go rosyjski szpieg uchodzący za dziennikarza, atakował go były komisarz, wobec którego policja belgijska prowadzi postepowanie w sprawie prania brudnych pieniędzy, atakowała go była wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego oskarżona o korupcję" – wskazał polityk PiS mówiąc, że w Polsce z kolei atakowany jest przez osoby, którym prokuratura zarzucała pranie brudnych pieniędzy, czy przez hejterskie farmy trolli. "Nie dajcie się nabrać. Służby nie mogą być ślepe i głuche. To kwestia bezpieczeństwa nas wszystkich!" – podkreślił.
Joachim Brudziński odniósł się do wypowiedzi jednego z poprzedników i stwierdził, że "zarzuty wobec Polski od początku były polityczną kreacją". Podkreślił, że działania, które były podejmowane przez polskie służby zawsze były podejmowane pod nadzorem sądów i wymierzone wobec osób, które realnie stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa albo wobec osób, wobec których były podejrzenia o działania przestępcze.
Przypomniał w tym kontekście o sprawie rosyjskiego szpiega GRU, Pawła Rubcowa, który działał pod przykryciem hiszpańskiego dziennikarza. Mówił, że jego zatrzymanie "spowodowało wręcz histerię również w tej Izbie" i przedstawiane było przez lewicowy establishment jako przykład represji rządu PiS wobec dziennikarzy. "Dziennikarz ten okazał się bardzo groźnym szpiegiem, a ci, którzy brali go w obronę, po raz kolejny okazali się pożytecznymi idiotami Putina" - stwierdził.
Jak zauważył, o hipokryzji i podwójnych standardach świadczy to, że instytucje Unii Europejskiej nie reagują dzisiaj na łamanie praw podstawowych w Polsce przez obecny rząd Tuska, na naruszenie fundamentalnych elementów demokracji, chociażby na zajęcie nielegalne mediów publicznych, finansowanie kampanii wyborczej w Polsce przez ośrodki polityczne spoza Unii Europejskiej, przestępcze wstrzymanie finansowania największej partii opozycyjnej. "Jesteście hipokrytami" – stwierdził.