Free cookie consent management tool by TermsFeed
12 listopada 2024

Europosłowie PiS pytają kandydatkę na wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Kaję Kallas o sprawy zagraniczne i politykę bezpieczeństwa

Europosłowie PiS pytają kandydatkę na wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Kaję Kallas o sprawy zagraniczne i politykę bezpieczeństwa

W europarlamencie w Brukseli miało miejsce przesłuchanie Kai Kallas, kandydatki na wysokiego przedstawiciela Unii ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. Estońskiej polityk pytania zadawali koordynatorzy EKR w: Komisji Spraw Zagranicznych PE (AFET) Adam Bielan, Podkomisji Praw Człowieka PE (DROI) Arkadiusz Mularczyk oraz Komisji Rozwoju (DEVE) Małgorzata Gosiewska.

 

Adam Bielan zauważył, że nominacja Kai Kallas na stanowisko wysokiego przedstawiciela ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa UE następuje w krytycznym dla Unii Europejskiej okresie. Wskazał, że zbliża się 2030 rok, w którym to – zgodnie z doniesieniami niemieckiego wywiadu - Rosja ma zyskać zdolność do ataku na państwa NATO. „Stoimy przed istotnymi brakami w dziedzinie obronności w wyniku dekad niedoinwestowania" – mówił eurodeputowany dodając, że "samo przygotowanie dokumentów nie wystarczy, by stawić czoła temu wyzwaniu”. W związku z tym pytał byłą premier Estonii, jak chce wzmocnić gotowość Unii Europejskiej do odstraszania Rosji, niezależnie od USA, czy NATO. Chciał wiedzieć także, jakie - wraz z komisarzem ds. obrony – podejmie ona kroki, by dodatkowo wzmocnić europejski przemysł obronny oraz obniżyć bariery w handlu i inwestycjach, w celu zapewnienia wyraźnych sygnałów popytowych. Adam Bielan pytał także Kaję Kallas, jak chce zaangażować małe i średnie przedsiębiorstwa, by unijne możliwości były interoperacyjne i wzajemnie wymienne.

„Biorąc pod uwagę to, że Unia i NATO mają 23 wspólnych członków i NATO jest gwarantem bezpieczeństwa obszaru euroatlantyckiego, jak Pani widzi europejską wartość dodaną w takich obszarach, gdzie NATO jeszcze nie działa?” - pytał polski polityk. Koordynator grupy EKR w komisji AFET wskazał, że państwa członkowskie mają jednolity budżet obronny, który można rozdzielać między inicjatywy UE i NATO. W związku z tym pytał Kaję Kallas o jej strategię zapewnienia komplementarności z NATO, tak, "by uniknąć powielania wysiłków i przywrócić możliwość skutecznego odstraszania Rosji”. 

 

Kaja Kallas zgodziła się z Adamem Bielanem co do bardzo długiego niedoinwestowania w obszarze obronności w Europie. Przypomniała, że w 2014 roku kraje NATO przyjęły zobowiązanie do zainwestowania w przemysł obronny przynajmniej 2 proc. PKB, a w 2024 roku jeszcze nie wszyscy ten poziom osiągnęli. „Problem z obronnością jest taki, że jak się jej potrzebuje, to jest już za późno, żeby podejmować decyzje. Zatem decyzje musimy podejmować już teraz, w czasach pokoju, byśmy byli przygotowani na sytuacje, które mogą nastąpić” - stwierdziła kandydatka na stanowisko komisarza. Wskazała, że Unia musi przygotować się na tyle, by odstraszać Rosję, aby ta w ogóle nie brała pod uwagę ataku na Europę. Przekazała przy tym, że w ciągu najbliższych 200 dni Komisja Europejska przedstawi białą księgę na temat obronności i wtedy przyjdzie czas na bardziej szczegółowe dyskusje w obszarze obrony i bezpieczeństwa UE.

Była premier Estonii przypomniała, że choć Unia Europejska i NATO mają dwie różne role, jako że NATO jest organizacją obronną, a Unia Europejska sojuszem ekonomicznym, to unijne inwestycje w obronność wzmocnią sojusz transatlantycki.

„Nie uważam, by Unia Europejska potrzebowała odrębnych możliwości obronnych obok NATO, ponieważ w obliczu wielkiego kryzysu wojskowego, bardzo ważne jest, jak wygląda łańcuch dowodzenia i kto komu wydaje rozkazy” - stwierdziła estońska polityk.  Wskazała przy tym, że widzi możliwy podział między NATO i Unią - „NATO przygotuje plany obronne, a Unia Europejska i państwa członkowskie skoncentrują się na tym, jak te możliwości będą zrealizowane”.

 

 

Arkadiusz Mularczyk zauważył, że polityka zagraniczna Unii Europejskiej opiera się na promocji i respektowaniu praw człowieka, praworządności, sprawiedliwości tranzycyjnej oraz sprawiedliwości po konfliktach wojennych. Stwierdził, że w kontekście wojny na Ukrainie, czy Bliskim Wschodzie, zasady takie jak prawo do odszkodowania, reparacji i zadośćuczynienia nabierają szczególnego znaczenia. „Zrozumiałe jest, że Unia Europejska wzywa kraje-agresorów do zapłaty odszkodowań” - komentował polski polityk. W tym kontekście pytał: „Dlaczego Unia Europejska nie stosuje tych samych zasad wobec własnych krajów?”. Przypomniał, że kraje takie jak Polska, czy Grecja wystosowały oficjalne noty dyplomatyczne do rządu Niemiec w sprawie odszkodowania za skutki zbrodni wojennych popełnionych podczas II wojny światowej. Zauważył, że Niemcy nie odpowiedziały pozytywnie na te noty, a Unia Europejska nie zabrała w tej sprawie głosu. „Czy nie uważa Pani, że w Unii Europejskiej powinny powstać mechanizmy mediacyjne, które prowadziłyby do rozwiazywania sporów historycznych pomiędzy krajami, tak żeby budować prawdziwy dialog i pojednanie pomiędzy członkami Unii Europejskiej, i nie budować wrażenia, że mamy podwójne standardy wobec krajów zewnętrznych i krajów członkowskich Unii Europejskiej?” - pytał Kaję Kallas koordynator grupy EKR w komisji DROI.

 

 

Kandydatka na wysokiego przedstawiciela ds. spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa UE stwierdziła, że „jej teka będzie zajmowała się kwestiami zewnętrznymi Unii Europejskiej, a nie ewentualnymi sporami wewnątrz Unii”. „Widzimy, że świat w tej chwili płonie, musimy trzymać się razem, bo jesteśmy częścią Unii Europejskiej” - komentowała. Wskazała, że państwa członkowskie mają swoją historię, ale wartość Unii Europejskiej polega na tym, że "w tej chwili siedzimy przy tym samy stole". „Skoncentrujmy się na naszej wspólnej przyszłości, a nie przeszłości, która jest różna” - apelowała i dodała, że jest wiele dobrych przykładów wewnątrz Unii Europejskiej, gdzie to się udało. 

Kaja Kallas odnosząc się do kwestii reagowania na konflikty stwierdziła, że zasady wyznaczone w karcie ONZ są bardzo dobre. „Powinniśmy szerzej rozwinąć prawo międzynarodowe, tak aby uwzględnić konkretne konsekwencje w przypadku złamania zasad Karty Narodów Zjednoczonych” - przekonywała była premier Estonii. Przekazała, że gdy w przeszłości dochodziło do globalnych kryzysów, to prawo międzynarodowe rozwijało się dalej by im przeciwdziałać. „Również teraz mamy możliwość omówienia rozwoju prawa międzynarodowego i tego, co można by wprowadzić, aby zapobiegać wojnom w przyszłości” - wskazała.

 

 

Małgorzata Gosiewska przypomniała, że 12 listopada obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Solidarności z Białorusią. Stwierdziła, że Białorusini w 2020 roku jednoznacznie pokazali swoje przywiązanie do wolności. „Jakie narzędzia zamierza Pani wykorzystać, by wesprzeć proeuropejską orientację białoruskiego społeczeństwa?” - pytała w tym kontekście eurodeputowana.

Poinformowała, że Stany Zjednoczone dysponują specjalną ustawą w sprawie Białorusi. Wyjaśniła, że jest to federalne prawo, które z jednej strony wspiera białoruskie siły demokratyczne i wolne media, a z drugiej nakłada sankcje na reżim Łukaszenki. Z związku z tym pytała Kaję Kallas, czy rozpatrzy podobne rozwiązanie w Unii Europejskiej.

Koordynator grupy EKR w Komisji DEVE przedstawiła dane białoruskiej organizacji obrony praw człowieka „Wiosna”, które wskazują, że na Białorusi jest obecnie ponad 1300 więźniów politycznych. Dodała przy tym, że ta liczba jest zaniżona, więźniowie przebywają w dramatycznych warunkach, nie ma z nimi kontaktu i umierają w niejasnych okolicznościach. „Jakie działania mogą przyczynić się do uwolnienia więźniów politycznych na Białorusi?” - pytała kandydatkę na komisarza.

 

Kaja Kallas przekazała, że Komisja Europejska jest w stałym kontakcie z białoruską opozycją, a ona sama kilkukrotnie spotkała się z jej przedstawicielką Swiatłaną Cichanouską. „Fakt, że jest tam aż 1300 więźniów politycznych tylko potwierdza, że musimy współpracować z białoruską opozycją, choć jest to niezwykle trudne ze względu na sytuację geopolityczną” - stwierdziła kandydatka na komisarza. „Niestety w autokracji panującej na Białorusi jest możliwe, że ktoś pozostaje przy władzy i jednocześnie może »robić co chce«, dlatego też musimy niestrudzenie podejmować wysiłki, aby te autokratyczne siły nie wygrywały wyborów, a demokracja mogła się rozwijać” - wzywała estońska polityk.

Włocławski fajans zaprezentowany w Parlamencie Europejskim
26 czerwca 2026 Włocławski fajans zaprezentowany w Parlamencie Europejskim
Tobiasz Bocheński: „Europa musi na nowo przemyśleć politykę klimatyczną i odzyskać konkurencyjność”
4 czerwca 2026 Tobiasz Bocheński: „Europa musi na nowo przemyśleć politykę klimatyczną i odzyskać konkurencyjność”
UE wzmacnia wsparcie dla Ukrainy: debata o kluczowym mechanizmie inwestycyjnym w Parlamencie Europejskim
2 czerwca 2026 UE wzmacnia wsparcie dla Ukrainy: debata o kluczowym mechanizmie inwestycyjnym w Parlamencie Europejskim