Dziś podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce debata na temat obecnej sytuacji w zakresie praworządności w Polsce w ramach procedury przewidzianej na mocy art. 7 ust. 1 TUE. W dyskusji wzięli udział europosłowie EKR, Beata Szydło, Jadwiga Wiśniewska, Patryk Jaki, Anna Zalewska, Joachim Brudziński i Beata Kempa.
Beata Szydło podkreśliła, że sądy w Polsce są niezawisłe i wolne, a sama Polska jest krajem praworządnym. „W Polsce sędziowie mogą protestować i nikt nie wyprowadza przeciwko nim służb porządkowych. Każdy, kto twierdzi inaczej, kłamie” - powiedziała. Jak stwierdziła, wiedzą o tym wszyscy Polacy obecni w PE, łącznie z sędziami, którzy zostali zaproszeni na debatę. Posłanka PE nawiązała do 19 stycznia 2016 r., kiedy to polska opozycja zorganizowała debatę przeciwko Polsce i kiedy jako premier rządu reprezentowała Polskę w czasie debaty w PE w Strasburgu. „W ciągu 4 lat, które minęły od tego czasu przeprowadziliśmy bardzo wiele reform. Reform społecznych, gospodarczych, administracyjnych. Polacy to docenili i ponownie nam zaufali” - oświadczyła.
Eurodeputowana mówiła, że Polacy wciąż oczekują przeprowadzenia wszystkich reform, łącznie z reformą wymiaru sprawiedliwości. „Bo wymiar sprawiedliwości ma służyć obywatelom, a nie chronić określone przywileje, które dana grupa chce zatrzymać” - powiedziała polska polityk i dodała, że polski rząd tłumaczył konieczność reformy wymiaru sprawiedliwości wielokrotnie. Szydło zwróciła uwagę, że wymiar sprawiedliwości nie został zreformowany w okresie transformacji i można powiedzieć, że do tej pory jest reliktem komunistycznego państwa w demokratycznym państwie członkowskim UE. „Wie o tym Komisja Europejska, wiecie też państwo w Parlamencie Europejskim, bo wielokrotnie o tym rozmawialiśmy” - zauważyła europosłanka i raz jeszcze podkreśliła, że zmiany zostały wprowadzone zgodnie z Konstytucją, z prawodawstwem europejskim, ale przede wszystkim zgodnie z wolą Polaków. Była premier podsumowała, że rząd polski zawsze był otwarty na dialog i wyjaśnienia. „Ale żeby ten dialog mógł być prowadzony, musi być wola obu stron. A mam wrażenie, że KE i PE tego nie chcą” - mówiła Beata Szydło.
"Unia Europejska to nie związek republik państw członkowskich, tylko związek państw, które chcą realizować wspólną misję. UE każde państwo jest suwerenne i zgodnie z traktatami zachowuje kompetencje w zakresie wymiaru sprawiedliwości."- podkreślała Jadwiga Wiśniewska dodając, że "Polacy to dumny, praworządny i demokratyczny naród i z całą pewnością nie zasługujemy na to, żeby w Parlamencie Europejskim, szargane było dobre imię naszego kraju " – mówiła polska polityk. "Dlaczego zatem tak się dzieje? Dlatego, że mamy taką opozycję, która postawiła sobie za cel donoszenie na Polskę i budowanie fałszywych informacji wokół Niej" – dodała.
Jadwiga Wiśniewska zauważyła, że spośród wszystkich krajów członkowskich UE jedynie w przypadku Polski opozycja zachowuje się w sposób tak haniebny w stosunku do swojej ojczyzny. "Testujecie Państwo, jak daleko możecie się posunąć w zawłaszczaniu kompetencji krajowych, bo chcecie iść drogą zmierzającą do federalizacji" – stwierdziła Jadwiga Wiśniewska. Polska polityk pytała również, jak opozycja zamierza tłumaczyć się w Polsce z tego, że żąda powiązania funduszy z praworządnością wcześniej kłamiąc, że ta praworządność jest łamana.
Patryk Jaki zauważył, że powoli staje się regułą, iż zarzuty przedstawione Polsce są bardzo ogólne. „Nikt z Państwa nie powiedział, na czym konkretnie polega to, że w Polsce jest upolityczniony wybór sędziów” - mówił. Europoseł stwierdził, że dzieje się tak dlatego, że następstwem podania szczegółów byłyby niewygodne pytania. „Na przykład pytanie do pani komisarz Jourovej: w jaki sposób wybierani są sędziowie w Republice Czeskiej? Proszę odpowiedzieć i porównać to z Polską. Wtedy zobaczycie państwo, na czym polega to jedno, wielkie kłamstwo” - punktował. Polski polityk odniósł się też do zarzutów o upolityczniony wybór sędziów na przykładzie Niemiec. „Całkiem niedawno, poseł prosto z Bundestagu trafił do ław sędziowskich i wy mówicie nam bezczelnie, że wymiar sprawiedliwości w Polsce jest upolityczniony, a w Niemczech nie?” - pytał Jaki i dodał, że zachowanie to jest szczytem cynizmu.
Kolejną kwestią, którą poruszył były wiceminister sprawiedliwości była wolność manifestacji. Porównał ostatnie protesty prawników w Polsce i Francji. „W Polsce sędziowie mieli ochronę polskiej policji, podczas gdy we Francji byli oni siłą wyprowadzani z sądu apelacyjnego” - mówił. Eurodeputowany wskazał, że działania te związane są z faktem, że Polska nie trzyma się już niemieckiej nogawki, że wstaje z kolan. „Chcemy być po prostu suwerennym, podmiotowym państwem i to wam przeszkadza” - podsumował Patryk Jaki.
Anna Zalewska poprosiła przemawiających w debacie o podanie jakiegokolwiek przykładu czystki sędziów w Polsce lub przykładu łamania jakichkolwiek wartości europejskich. „Takich przykładów po prostu nie ma” - zauważyła. Europosłanka zaapelowała, aby wypowiadający się nie mówili jedynie tytułami gazet, a skupili się na konkretach. „Tak, Polacy kochają UE i tak, chcą jednocześnie reformy wymiaru sprawiedliwości” - stwierdziła polska polityk.
Joachim Brudziński zadał szereg pytań eurodeputowanym. „Gdzie byliście, kiedy posłowie opozycji będąc w rządzie, zlecali służbom specjalnym wkroczenie do redakcji tygodnika Wprost? Gdzie byliście, kiedy była akcja widelec i kiedy zatrzymywano niewinnych kibiców?” - pytał. Europoseł dopytywał też, co robiły Parlament Europejski i Komisja Europejska, kiedy podczas prowokacji policyjnych rozbijano marsze niepodległości. Jak stwierdził, europarlamentarzyści opozycji doskonale zdają sobie sprawę z piramidalnych kłamstw, które wypowiadają.
Beata Kempa pytała, która z osób przemawiających podczas debaty choć raz przeczytała ze zrozumieniem ustawę reformującą sądy. „Po dzisiejszej debacie, mogę się założyć, że nikt” - mówiła. Eurodeputowana dopytywała też komisarz Jurovą, kiedy przyjedzie do Polski, aby porozmawiać z osobami poszkodowanymi przez wymiar sprawiedliwości. „Są tysiące takich osób, a Państwo dalej dajecie sobie wmawiać nieprawdy” - powiedziała europosłanka