Wczoraj w Strasburgu Parlament Europejski dyskutował na temat bezpieczeństwa żywnościowego na świecie i działań po posiedzeniu ministrów rolnictwa grupy G-20. W debacie udział wzięli europosłowie PiS Zbigniew Kuźmiuk i Krzysztof Jurgiel.
„Nie ulega wątpliwości, że w związku z pandemią COVID, a także agresją Rosji na Ukrainę świat znalazł się w stanie globalnego kryzysu bezpieczeństwa żywnościowego” - mówił Zbigniew Kuźmiuk. Eurodeputowany przekazał, że jeżeli 40% importu pszenicy do Afryki pochodziło z dwóch krajów, to znaczy właśnie z Rosji i Ukrainy, a jeśli 50% zapotrzebowania na zboże światowego programu żywnościowego pochodziło z Ukrainy, to agresja Rosji na Ukrainę spowodowała pełną destabilizację na rynku żywnościowym.
„Co więcej, Rosja zrobiła wszystko by zdestabilizować rynek żywnościowy, niszcząc zasiewy na Ukrainie, niszcząc infrastrukturę, a na koniec blokując także porty czarnomorskie” - powiedział polski polityk i dodał, że szkoda, że podczas spotkania ministrów rolnictwa grupy G20 nie udało się wskazać Rosji jako głównego sprawcy tego co dzieje się na rynku żywnościowym.
Krzysztof Jurgiel mówił, że co roku przed każdym szczytem Ministrowie Rolnictwa państw G20 spotykają się, aby określić główne tematy, które znajdą się w ich oświadczeniu stanowiącym wsparcie informacyjne dla przywódców G20. Europoseł podał w wątpliwość, czy wynik szczytu, podczas którego nie udało się wydać wspólnego oświadczenia, rzeczywiście może stanowić wsparcie informacyjne dla dyskusji podczas kolejnego szczytu przywódców. "Czy propozycje dotyczące promocji rolnictwa, handlu, czy rolnictwa cyfrowego są zgodne z polityką rolną Unii Europejskiej oraz Europejskim Zielonym Ładem i czy zapewnią równą konkurencję i bezpieczeństwo żywnościowe?" – pytał.
Polski polityk zaapelował, aby w listopadowym szczycie G20 wziął udział premier Polski Mateusz Morawiecki, który będzie mógł zaprezentować na Forum G20 spojrzenie Polski i innych krajów Trójmorza na bezpieczeństwo żywnościowe i światowe, a także przedstawić dotychczasowe działania w tym zakresie w sprawie pomocy Ukrainie. "Po raz kolejny zwracam uwagę, że w Europie obowiązuje niesprawiedliwy system dopłat bezpośrednich, który narusza zasadę niedyskryminacji obywateli ze względu na przynależność państwową oraz narusza zakaz dyskryminacji między producentami wewnątrz Unii" – podsumował Jurgiel.