Podczas sesji plenarnej w Strasburgu odbyła się dyskusja na temat sytuacji na Kubie i sprawy aresztowania lidera Kubańskiej Unii Patriotycznej José Daniela Ferrera Garcíi. W dyskusji wypowiedział się jeden ze współautorów rezolucji europoseł PiS Mariusz Kamiński oraz eurodeputowana PiS Małgorzata Gosiewska.
Mariusz Kamiński przypomniał, że kiedy na przełomie lat 80 i 90 XX w. padła „żelazna kurtyna” i Związek Sowiecki zaczął się rozsypywać, „mieliśmy nadzieję na ostateczny upadek systemu komunistycznego na świecie”. Dodał, że tak się jednak nie stało, a postkomunistyczne dyktatury trzymają się mocno. Wskazał przy tym na Rosję, Białoruś, Chiny, Koreę Północną i Kubę, gdzie dalej rządzą członkowie czerwonej dynastii Castro. Eurodeputowany powiedział, że należy do pokolenia „Solidarności” i wie czym jest walka o wolność. Zaznaczył przy tym, że chociaż z Jose Danielem Ferrerem dzielą go tysiące kilometrów, to jego postać jest mu niezmiernie bliska. „My, Polacy, zwyciężyliśmy komunizm, tak jak zwyciężą go Kubańczycy. Musimy zrobić wszystko, aby tak się stało” - apelował.
Europoseł PiS poinformował, że sytuacja łamania praw człowieka na Kubie jest alarmująca. Wyjaśnił, że jeśli chcemy faktycznie ją poprawić, musimy rozmawiać z reżimem jasnym, twardym językiem. „Dopóki trwają represje wobec opozycji, dopóki są więźniowie polityczni - nie ma mowy o współpracy Kuby z Unią Europejską” - wskazał. Polski polityk apelował o to, aby umowa o dialogu politycznym i współpracy z Kubą została natychmiast zawieszona. Wyjaśnił przy tym, że jej kontynuowanie oznacza pośrednie finansowanie brutalnego reżimu. Mariusz Kamiński zapewnił Kubańczyków, że nie są sami. „Pomimo represji, jesteście wolni duchem i ten duch wolności zatriumfuje” - zaznaczył.
Małgorzata Gosiewska wyraziła głębokie zaniepokojenie sytuacją praw człowieka na Kubie, szczególnie losem José Daniela Ferrera aresztowanego 11 lipca 2021 roku, podczas próby dołączenia do protestów w Santiago de Cuba. Przekazała również, że od tego czasu przebywa on w więzieniu w skandalicznych warunkach, bez dostępu do opieki medycznej, a od sierpnia 2021 roku jest odcięty od kontaktu ze światem zewnętrznym. Eurodeputowana zwróciła uwagę na marcowe protesty w 2022 roku, wywołane przez kryzys gospodarczy i humanitarny, które spotkały się z brutalnymi represjami. Poinformowała, że liczba arbitralnych aresztowań wzrosła drastycznie, a do sierpnia 2024 roku odnotowano już ponad 830 przypadków prześladowań. Dodała, że mimo wielokrotnych prób współpracy Unia Europejska nadal nie otrzymała dostępu do wiarygodnych informacji na temat sytuacji.
„Kuba to nie tylko więzienia i tłumienie wolności obywatelskich” - stwierdziła polska polityk. W tym kontekście odniosła się do swojej niedawnej rozmowy z duchownym, Misjonarzem Świętej Rodziny, który pełni posługę na Kubie. Poinformowała, że jego praca obejmuje nie tylko wsparcie duchowe, ale także codzienną pomoc rodzinom w kwestiach humanitarnych. „Brakuje tam leków, środków medycznych, prądu, mleka dla dzieci, a nawet chleba” - wyliczała. Wyjaśniła, że taka sytuacja jest wynikiem rządów komunistycznych, dyktatury oraz zależności od Rosji. „To właśnie bieda i beznadzieja umożliwiają Rosji rekrutowanie najemników z Kuby do walki w wojnie przeciwko Ukrainie” - stwierdziła. Dodała przy tym, że młodzi Kubańczycy „podpisują pakt z diabłem” i stają się „rosyjskim mięsem armatnim”. Przekonywała, że w związku z tym „musimy zdecydowanie stanąć po stronie zwykłych ludzi – tych, których system brutalnie pozbawia godności, wolności i nadziei”, gdyż milczenie wobec tej tyranii oznacza nasz współudział. „Dyktatura na Kubie musi upaść, a my mamy obowiązek wspierać tę walkę bez kompromisów, aż do jej zwycięstwa” - apelowała.