W trakcie wczorajszego posiedzenia Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) odbyła się wymiana poglądów z komisarz ds. energii Kadri Simson. Głos w dyskusji zabrali eurodeputowani PiS Beata Szydło i Grzegorz Tobiszowski.
Pierwsze pytanie Beaty Szydło dotyczyło Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS). Jak zauważyła, wzrost cen unijnych uprawnień wzbudza zaniepokojenie uczestników rynku, pojawiają się sugestie o możliwym spekulacyjnym charakterze zmian na rynku uprawnień do emisji CO2. „Kwestia ta budzi niepokój wielu państw. Komisja otrzymała niedawno w tej sprawie list od polskiego ministra klimatu, także duński minister klimatu wystąpił z apelem o przeanalizowanie wpływu spekulacji inwestorów na największy na świecie rynek emisji dwutlenku węgla podczas reformowania programu” – wskazała. Polska polityk w kontekście ETS mówiła też, że wątpliwości zostały przekazane w liście premierów państw Grupy Wyszehradzkiej i Bułgarii, dotyczącym emisji w sektorach nieobjętych tym systemem. „Istnieją obawy, że zmiana podejścia do wyznaczania celów może doprowadzić do zwiększenia ubóstwa energetycznego w państwach członkowskich o niższych dochodach” – zauważyła eurodeputowana i pytała, w jaki sposób kwestia ubóstwa energetycznego jest brana pod uwagę przy analizie reformy ETS oraz czy Komisja analizuje i monitoruje to, co dzieje się obecnie na rynku w tym zakresie.
„Pojawiają się obawy, jeśli chodzi o taksonomię. Zaczynamy się zastanawiać, czy bezpieczeństwo energetyczne przy warunkach stawianych w tej chwili przez Komisję będzie zachowane” – powiedziała była premier. Zwracając uwagę na znaczenie gazu ziemnego dla gospodarki, poruszyła również temat budowy gazociągu Nord Stream 2. „Z jednej strony Frans Timmermans mówi, że trzeba natychmiast odejść od gazu i taka jest polityka Unii Europejskiej, z drugiej Unia nie robi niczego, żeby zatrzymać Nord Stream 2” – podkreśliła Beata Szydło i stanowczo domagała się odpowiedzi na pytanie, czy Unia wreszcie uzna Nord Stream 2 za rurociąg, który nie powinien powstać oraz rozpocznie działania mające na celu wstrzymanie jego budowy.
Grzegorz Tobiszowski zapytał o planowane przez Komisję Europejską zmiany, związane z planowaną publikacją pakietu „Fit for 55”. „Czy nadchodząca rewizja dyrektywy OZE - która, według doniesień prasowych, zakłada m.in. podwyższenie unijnego celu OZE na 2030 r. z 32% do 38-40% - ma na celu ustanowienie wiążących celów krajowych związanych z wykorzystaniem energii z OZE w UE?” - pytał.
Europoseł chciał też wiedzieć, jakie instrumenty regulacyjne powinny zostać przyjęte w ramach nadchodzącej rewizji dyrektywy w sprawie efektywności energetycznej w celu poprawy wdrażania zasady najpierw efektywność energetyczna w państwach członkowskich. „Czy KE bierze pod uwagę wprowadzenie środków nadzorczych w postaci np. narzędzia monitoringu?” - dopytywał.
Ostatnia sprawą poruszoną przez polskiego polityka była aktualna sytuacja na rynku handlu uprawnieniami do emisji CO2. Zastanawiał się, czy KE postrzega obecną dynamikę cen na rynku ETS (cena uprawnień w ciągu jednego roku wzrosła o ponad 100% - z około 23 euro za tonę w kwietniu 2020 r., do ponad 50 euro za tonę obecnie) jako zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego państw członkowskich o strukturze zaopatrzenia w energię opartej na wytwarzaniu energii z węgla. „Czy Komisja Europejska widzi nadmierne, niekontrolowane i nieproporcjonalne obciążenia w związku z gwałtownym wzrostem cen uprawnień w odniesieniu do sektorów energetycznych Europy Środkowo-Wschodniej? Czy KE dąży do zastosowania jakichkolwiek środków łagodzących, np. korytarza cenowego, mechanizmu art. 29a dyrektywy ETS lub uwalnianie uprawnień w ramach Rezerwy Stabilności Rynkowej?” - zakończył.
W odpowiedzi na pytanie Beaty Szydło, Kadri Simson uznała, że w okresie przejściowym gaz ziemny musi odgrywać pewną rolę, natomiast należy wyraźnie rozgraniczyć, jakich typów projektów gazowych potrzeba w tym okresie. „Jest siedem państw członkowskich, które chcą dokonać zmiany z bardziej trujących, bardziej zanieczyszczających form, jak np. elektrowni węglowych na gazowe. Są też pewne projekty, które mogą uzyskać wsparcie z funduszów regionalnych jeśli pomagają państwom członkowskim szybciej osiągnąć cele na rok 2030” - mówiła. Komisarz wskazała wymijająco, że jeśli chodzi o rurociągi gazowe, porty gazowe, to KE sugeruje zatrzymanie i zakończenie finansowania takich projektów ze środków unijnych.
Komisarz ds. energii powiedziała też, w odpowiedzi na pytanie Grzegorza Tobiszowskiego, że pakiet Fit for 55 jest skomplikowany, a KE obecnie stara się równoważyć pomiędzy różnymi środkami. „Prace dalej się toczą, pakiet będzie przedstawiony w lipcu” – stwierdziła.