Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii PE (ITRE) miało miejsce wystąpienie komisarz ds. energii Kadri Simson na temat komunikatu REPowerEU. W dyskusji udział wziął eurodeputowany PiS Grzegorz Tobiszowski.
Grzegorz Tobiszowski stwierdził, że decyzje, które podjęła Komisja dotyczące uniezależnienia od rosyjskiego gazu są oczywiste i dobrze byłoby osiągnąć je jak najszybciej, a w obecnej, bezprecedensowej sytuacji trzeba podejmować bezprecedensowe decyzje. "Musimy zweryfikować na ile w naszej wizji energetycznej i solidarności energetycznej w Europie jesteśmy skuteczni, dając bezpieczeństwo naszym obywatelom" - powiedział.
Jak mówił europoseł, należałoby zwrócić uwagę na to, jak kompleksowo, w tym trudnym okresie, ustawić na nowo energetykę państw członkowskich. Zwrócił uwagę, że w Polsce w 2025 roku będzie konieczność wyłączenia części energetyki konwencjonalnej opartej na węglu. "Będziemy mieć problem czym zastąpić tę energetykę. My dzisiaj w Europie mamy swoje surowce takie jak węgiel kamienny i brunatny, a kilka krajów europejskich ten węgiel wydobywa" - powiedział.
"Wydaje się, że pożądane jest, aby w okresie przejścia zmienić decyzje, chociażby w taksonomii, aby pojawiły się pomosty finansowe. Musimy widzieć stabilność odnawialnych źródeł, które mają się rozwijać. Takim stabilizatorem może być obok gazu również węgiel kamienny czy węgiel brunatny" – powiedział polski polityk i dodał, że trzeba się głęboko zastanowić, jaką rolę dzisiaj pełni ETS z instytucjami finansowymi w ramach tego systemu. Grzegorz Tobiszowski wskazał, że dziś należy rozszczelniać wszystko, co blokuje bezpieczeństwo energetyczne i na nowo, jak najszybciej budować wizję bezpieczeństwa energetycznego Europy.
Kadri Simson poinformowała, że UE od zeszłej jesieni przygotowuje plany awaryjne na wypadek, gdyby nastąpiła przerwa w dostawach i prowadzi dialogi energetyczne z partnerami. "Plan zastąpienia uzależnienia od gazu rosyjskiego będzie obejmował dodatkowe dostawy i będzie musiał obejmować oszczędności i potencjał wykorzystania innych alternatywnych źródeł, więc kwestia opóźniania wycofania z energii jądrowej czy kopalnej będzie decyzją rządów krajowych, ale my w tej chwili tworzymy plany awaryjne" – mówiła komisarz ds. energii.