Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego (PETI) odrzucono wniosek o nadanie trybu pilnego petycji dotyczącej domniemanego niewykonania europejskiego nakazu aresztowania oraz naruszenia zasad współpracy sądowej między Węgrami a Polską. W imieniu Grupy EKR głos zabrał europoseł PiS Jacek Ozdoba, stanowczo sprzeciwiając się politycznemu charakterowi inicjatywy.
Eurodeputowany określił działania części europosłów jako „gigantyczną hucpę polityczną”, wyrażając zdziwienie, że próbuje się nadać przyspieszony tryb petycji o wyraźnie politycznym charakterze, podczas gdy – jak wskazał – „normalne wnioski obywateli czekają miesiącami na rozpatrzenie”.
W swoim wystąpieniu Ozdoba zwrócił uwagę na przypadki nadużyć, do których dochodziło w Polsce wobec osób zatrzymywanych w ramach tzw. „aresztu wydobywczego”. Przedstawił zdjęcia dwóch niekaranych urzędniczek, które – jak mówił – były przez wiele miesięcy przetrzymywane w warunkach uwłaczających godności, m.in. pozbawione prawa do intymności. Odniósł się także do sytuacji księdza zatrzymanego przez ABW, którego – zgodnie z raportem Rzecznika Praw Obywatelskich – miano traktować w sposób niehumanitarny.
Eurodeputowany podkreślił, że jednym z powodów politycznej nagonki jest działalność ministra Marcina Romanowskiego, który – jak zaznaczył – został pozbawiony prawa do rzetelnego procesu i zatrzymany pomimo przysługującego mu immunitetu Rady Europy. Ozdoba wskazał, że sądy w Polsce potwierdziły naruszenia procedur związanych z jego zatrzymaniem. „Wobec pana ministra Romanowskiego dopuszczono się przestępstwa, pozbawiono go wolności, nie respektując immunitetu” – mówił.
W opinii europosła, decyzja Węgier o udzieleniu Romanowskiemu ochrony ma charakter w pełni uzasadniony: „Węgry mają prawo i obowiązek chronić obywateli UE przed represjami politycznymi. Dziś to właśnie Węgry stają się miejscem wolności i przestrzegania prawa” – powiedział.
Ozdoba skrytykował również działania posłów Koalicji Obywatelskiej w Parlamencie Europejskim, wskazując na próbę wymuszenia „propagandowej narracji” wymierzonej w Węgry. Przypomniał także o stwierdzonych przez polskie sądy nieprawidłowościach przy odsunięciu Prokuratora Krajowego oraz o rezygnacji szefowej zespołu tzw. „neo-prokuratorów”, co – jak zaznaczył – stanowi „najlepszy dowód na stan praworządności w Polsce pod rządami obecnej władzy”.
Na zakończenie poseł zwrócił się do członków Komisji, prosząc o zapoznanie się z materiałami dotyczącymi nadużyć wobec zatrzymanych urzędniczek. „Te kobiety zostały zniszczone przez władzę, bo ktoś uznał, że może wykorzystać siłę wobec bezbronnych osób” – podkreślił.
