Dziś podczas sesji plenarnej PE w Brukseli miała miejsce debata dotycząca pilnej potrzeby zakończenia procedur nominacji w celu zapewnienia pełnego funkcjonowania Prokuratury Europejskiej. W imieniu grupy EKR głos w niej zabrał europoseł PiS Joachim Brudziński.
"Prawo i Sprawiedliwość, moje środowisko polityczne wchodzące w skład grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, oczywiście uważa, że każde euro powinno być wydawane transparentnie, a każdy przestępca dopuszczający się defraudacji czy malwersacji, niezależnie od tego czy jest to przestępcą w "białym kołnierzyku", czy jest politykiem, powinien być bezwzględnie ścigany i rozliczany. Jednocześnie uważamy, że dzisiaj Prokuratura Europejska nie jest instytucją w tej chwili niezbędną" – mówił Brudziński. Jak powiadomił, polski rząd uważa, że wymiar sprawiedliwości, w tym również Prokuratura, w dużo większym stopniu niż wynika to z ponadnarodowych gremiów europejskich, powinna być suwerenną domeną państw członkowskich. "Podkreślam - suwerenną domeną" - zaznaczył. Dlatego, wyjaśnił, Polska obok takich krajów jak Dania, Szwecja, Irlandia czy Węgry nie przystąpiła do tego projektu. "Uważam, że w moim kraju wszystkie środki krajowe służące do kontroli wydawania środków publicznych, w tym oczywiście również tych europejskich, są wystarczające" – dodał były minister spraw wewnętrznych i administracji.
Jak wskazał, najlepszym tego przykładem są sukcesy rządu premiera Mateusza Morawieckiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w walce z mafiami VAT-owskimi. "Środki pozyskane do budżetu, które za naszych poprzedników szerokim strumieniem płynęły do kieszeni przestępców, często tych w "białych kołnierzykach", dzisiaj trafiają w ramach transferów społecznych do polskich rodzin" – podkreślił Joachim Brudziński. Niemniej jednak, dodał europoseł, polska Prokuratura Krajowa rozpoczęła negocjacje z Prokuraturą Europejską w ramach konsultacji i współpracy roboczej.