Dziś podczas posiedzenia komisji Rozwoju PE (DEVE) miała miejsce dyskusja na temat pomocy humanitarnej UE dla Ukrainy. Podczas wymiany poglądów z europejskim komisarzem ds. zarządzania kryzysowego Janezem Lenarčičem głos zabrali europosłowie EKR Beata Kempa i Ryszard Czarnecki.
Beata Kempa podkreśliła, że mamy do czynienia z regularną wojną i to wojną bardzo brutalną. "Jeszcze dzisiaj został ostrzelany Charków. Strzela się do karetek, szpitali, do obiektów, które powinny zapewniać bezpośrednią pomoc" - dodała.
Eurodeputowana EKR podziękowała komisarzowi za spotkanie z polskim premierem, podczas którego Mateusz Morawiecki przekazał informacje, jak w tej chwili wygląda sytuacja na Ukrainie i w Polsce. "Jesteśmy bezpośrednim sąsiadem. Otworzyliśmy granice. Proszę nie wierzyć fake newsom, mówiącym o tym, że studenci z Afryki nie zostali przepuszczeni" – apelowała polska eurodeputowana przypominając, że Rosjanie mają doskonale opanowaną dezinformację. "Granice są otwarte. Zostały utworzone dodatkowe punkty recepcyjne" - zaznaczyła.
Kempa przedstawiła aktualną sytuację na granicy, gdzie miliony Polaków zawozi dary, by wspomóc naród ukraiński, który broni własnego kraju. Eurodeputowana mówiła o kolumnach kobiet z dziećmi zmierzających w kierunku Polski. Jak dodała, polscy wolontariusze i przedstawiciele organizacji pozarządowych są zaangażowani w zapewnienie zaopatrzenia i wszelkiej pomocy tym ludziom zaraz po opuszczeniu granicy, w punktach recepcyjnych. Kempa przekazała, że tylko w niedzielę, w jednym dniu, Polska przyjęła sto tysięcy uchodźców, a sytuacja jest bardzo rozwojowa.
Zdaniem Kempy należy spotkać się z tymi organizacjami, które mają partnerów jeszcze na Ukrainie. "Dlatego, że z Rosjanami nie ma rozmowy. Oni strzelają do bezbronnych ludzi, strzelają nawet do karetek" – podkreśliła.
Eurodeputowana EKR przypomniała, że Polska ponosi w tej chwili bezpośrednio cały bagaż pomocy. "My tym Ukraińcom pomagamy w całym kraju. Otwarte są punkty wolontariatu, otwarte są domy pomocy. Przyjmujemy każdą liczbę uchodźców. Taki komunikat dostali obywatele Ukrainy, i tak to będziemy czynić" - dodała.
W opinii Beaty Kempy teraz należy przede wszystkim zaapelować do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. "Te zbrodnie wojenne i ci odpowiedzialni za nie terroryści - z naczelnym zbrodniarzem Putinem - powinni zostać ukarani " - podkreśliła.
"Przepraszam za dość emocjonalny ton mojego wystąpienia, ale w moim biurze w Brukseli miało staże, przez szereg miesięcy, dziesięciu studentów z Charkowa. Nie wiem czy żyją. Miałem też jako jedyny europoseł filię swojego biura poselskiego w Kijowie. Mam nadzieję, że dzisiaj jest wykorzystywane do celów humanitarnych" – mówił były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.
Europoseł PiS powiedział, że pierwszego dnia wojny do Polski wjechało 25 tys. osób z Ukrainy, drugiego dnia 40 tys., trzeciego 60 tys., kolejnego dnia już 100 tys. "W sumie przyjechało do nas około 300 tysięcy osób" - przekazał.
Eurodeputowany apelował, by nie ulegać rosyjskiej propagandzie w kwestii rzekomego nie wpuszczania ludzi do Polski. "Proszę nie opowiadać bajek o ludziach nie wpuszczanych do Polski" - stwierdził. Czarnecki zwrócił też uwagę, że ukraińskie władze dokonały mobilizacji osób miedzy 18 a 60 rokiem życia i takie osoby nie są wypuszczane z kraju.
Przewodniczący Ryszard Czarnecki przypomniał, że w pomoc zaangażowany jest nie tylko polski rząd, ale również organizacje pozarządowe i samorządy. Polska zapewnia przede wszystkim bezpłatny pobyt tym ludziom. "Jest to w tej chwili w Polsce wielka akcja płynąca z serca dla tych ludzi" - mówił. Jak dodał, ujemne temperatury i potworne korki na granicy nie ułatwiają sytuacji. "Stąd duża koncentracja wysiłków, żeby tych ludzi przyjąć od razu na granicy i im pomóc na miejscu" - dodał.
Komisarz Janez Lenarčič podkreślił, że współpraca z Polską przebiega bardzo dobrze. "Pragnę wyrazić mój podziw dla sposobu, w jaki Polska w tak krótkim czasie przyjęła tak dużą liczbę uchodźców z Ukrainy. Chcę pochwalić szczodrość Polski. Bardzo dobrze nam się współpracuje z Polską w tym zakresie. Stworzyliśmy też hub logistyczny w południowo-wschodniej Polsce, by ułatwić dalszą pomoc humanitarną i ochronę cywilną" - stwierdził.
Lenarčič mówił, że Komisja od lat współpracuje z organizacjami humanitarnymi na Ukrainie. "One potrzebują teraz przestrzeni humanitarnej. Nie jest to łatwe. Komisja Europejska jest zdecydowana pomóc ludziom na Ukrainie i wszystkim ludziom, którzy są zmuszeni do ucieczki" – zadeklarował.