Dziś w Brukseli europosłowie Komisji Spraw Zagranicznych PE (AFET) głosowali nad sprawozdaniem europosła PiS prof. Karola Karskiego dotyczącym prześladowania mniejszości z powodu przekonań lub religii. Dokument został przyjęty większością 59 głosów, przy 1 głosie sprzeciwu i 13 wstrzymujących się.
Przyjęte dziś sprawozdanie jest dokumentem szeroko mówiącym o problemach, z jakimi borykają się przedstawiciele różnych wyznań na całym świecie, doświadczanych ze strony innych religii, które są dominujące w danym kraju lub obszarze albo ze strony świeckich władz w krajach autokratycznych lub totalitarnych. Parlament Europejski wyraża w tekście wsparcie oraz ochronę praw tych osób oraz zauważa, że w niektórych regionach skala przemocy może oznaczać zbrodnie przeciwko ludzkości lub nawet ludobójstwo.
W wyniku poprawek zgłoszonych przez posłów reprezentujących szeroko rozumianą lewicę, środek ciężkości sprawozdania został przeniesiony z przedstawiania konkretnych przykładów grup religijnych, zwłaszcza Chrześcijan, jako grupy najbardziej dotkniętej prześladowaniami, w stronę bardziej ogólnego podejścia. "A szkoda, bo uważam, że jest wystarczająco wiele dowodów na rażące łamania praw osób należących do czterech największych grup religijnych na świecie, a mianowicie Chrześcijan, Muzułmanów, wyznawców Hinduizmu oraz Buddystów, żeby o nich wspomnieć" – stwierdził Karol Karski. Jak dodał, odniesienia do prześladowań religijnych, w których wymienione zostały konkretne wyznania, znalazły się zarówno w ostatnim sprawozdaniu o prawach człowieka na świecie, jak i raporcie o polityce zagranicznej i bezpieczeństwa UE. Co więcej, dodatkowe paragrafy dotyczące na przykład Chrześcijan zostały dodane w poprawkach do tych dokumentów, które poparła większość Parlamentu. "Uważam, że cofanie się w tej sprawie w raporcie poświęconym dokładnie tej kwestii nie jest krokiem w dobrym kierunku" – podkreślił europoseł. Ponadto pominięte zostały informacje, w których państwach występują tego typu prześladowania. "Moim zdaniem jako Parlament osiągnęlibyśmy lepsze rezultaty wskazując wprost głównych winowajców oraz kraje, w których mniejszości wyznaniowe i religijne doświadczają największych represji ale niestety większość sprawozdawców cieni uważała inaczej" – uważa autor sprawozdania.
"Cieszę się, że moje sprawozdanie uzyskało tak szerokie poparcie europosłów komisji AFET, bo dotyka ono bardzo poważnego problemu. Badania wskazują, że wolność religii lub przekonań jest naruszana w prawie jednej trzeciej krajów na całym świecie, a ponad 5 miliardów ludzi mieszka w krajach narzucających lub tolerujących poważne naruszenia wolności religii lub przekonań" – komentował po głosowaniu sprawozdawca.