Dziś w Brukseli podczas posiedzenia Komisji Rozwoju PE (DEVE) miała miejsce wymiana poglądów na temat priorytetów prezydencji węgierskiej z sekretarzem stanu Tristanem Azbejem. Głos w dyskusji zabrała eurodeputowana PiS Małgorzata Gosiewska.
Małgorzata Gosiewska zauważyła, że liczba osób potrzebujących pomocy humanitarnej w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła ponad dwukrotnie. Przedstawiła najnowsze dane ONZ, które wskazują, że prawie 300 mln ludzi w 72 krajach będzie potrzebowało pomocy humanitarnej i ochrony w 2024 roku. Poinformowała, że tylko w pierwszym kwartale tego roku do Europy dotarło prawie 40 tysięcy migrantów. Wyjaśniła, że oznacza to rosnące koszty, ale przede wszystkim zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa. „Europa nie rozwiąże światowych problemów sama, mając ograniczone zasoby, narastające kryzysy wokół naszych granic i określony poziom potrzeb humanitarnych” - komentowała polska polityk. Zaznaczyła przy tym, że Unia Europejska musi wezwać innych graczy do większego zaangażowania.
W związku z tym Małgorzata Gosiewska pytała, w jaki sposób prezydencja węgierska będzie współdziałać z innymi na rzecz sprostania wspólnym wyzwaniom, takim jak nielegalna migracja. „Jak prezydencja zachęci do lepszej współpracy z krajami rozwijającymi się w zakresie powrotów i readmisji oraz walki z przemytnikami migrantów i handlarzami ludźmi?” - dopytywała europarlamentarzystka.
Polska polityk chciała wiedzieć także, w jaki sposób prezydencja węgierska zachęci bogatych regionalnych aktorów do zwiększenia ich wkładu w rozwiązywanie kryzysów humanitarnych, szczególnie w Azji, na Bliskim Wschodzie i w niektórych rejonach Afryki.
„Jak prezydencja węgierska wzmocni współpracę z podobnie myślącymi partnerami, takimi jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, czy Japonia, by wykorzystać efektywniej zasoby?” - pytała węgierskiego sekretarza stanu.