W Parlamencie Europejskim w Strasbourgu odbyła się debata dotycząca odnowienia partnerstwa strategicznego Unii Europejskiej z Afryką. Dyskusja miała na celu ustalenie wspólnych priorytetów przed zaplanowanym na 24–25 listopada 2025 roku szczytem UE–Afryka w Luandzie, stolicy Angoli. Głos w debacie zabrała europoseł PiS Małgorzata Gosiewska.
Małgorzata Gosiewska podkreśliła potrzebę realnego zaangażowania Europy w rozwój kontynentu afrykańskiego. Jej zdaniem Europa musi „wreszcie przestać mówić o pomocy i zacząć naprawdę pomagać”. „Afryka nie potrzebuje jałmużny. Potrzebuje partnerstwa, szacunku i realnych działań” - wyliczała.
Gosiewska wskazała, że kluczowe obszary wsparcia powinny obejmować edukację, rozwój infrastruktury zdrowotnej, lokalną produkcję leków oraz dzielenie się technologią i know-how. „Inwestujmy w edukację: w szkoły, nauczycieli i młodych ludzi, budujmy szpitale, przygotowujmy lekarzy i wspierajmy lokalną produkcję leków” - mówiła. Zwróciła również uwagę na konieczność budowania silnych i przejrzystych instytucji publicznych, które zwiększą zaufanie obywateli do państwa i przyczynią się do ograniczenia nielegalnej migracji oraz handlu ludźmi.
Eurodeputowana PiS zaakcentowała także rolę wspólnot religijnych, zwłaszcza chrześcijańskich Kościołów, które od lat pełnią kluczową funkcję w niesieniu pomocy w najbardziej potrzebujących regionach Afryki. „To one od dziesięcioleci niosą edukację, opiekę i nadzieję tam, gdzie nie dociera państwo ani organizacje międzynarodowe: w Gabonie, Burundi, Kongo, RPA, Burkina Faso” - wskazała europarlamentarzystka. Przypomniała przy tym, że liczba misji jest ogromna. „Tysiące diecezji i parafii tworzy sieć wsparcia na całym kontynencie. To właśnie te wspólnoty budują szkoły, szpitale i zapewniają wyżywienie, często będąc jedynym ratunkiem dla ubogich” - poinformowała.
Gosiewska zaznaczyła, że Europa powinna właśnie te organizacje wspierać i włączać w planowanie pomocy, bo to one najlepiej znają lokalne potrzeby. „One też budują zaufanie, pokój i godność – nie na papierze, lecz w codziennym życiu ludzi” - zauważyła.
Polska polityk zwróciła również uwagę na geopolityczne konsekwencje braku aktywności Unii Europejskiej w regionie. „Europo, masz dziś wybór: możesz dalej udawać, że pomagasz, albo wreszcie zacząć budować prawdziwe partnerstwo i wspólne bezpieczeństwo” - apelowała. „Jeśli Europa nie będzie aktywnie uczestniczyć w tworzeniu zdrowych, sprawiedliwych społeczeństw, zrobią to Rosja i Chiny – na swój, autorytarny sposób” – zaznaczyła.