Dziś w Strasbourgu odbyła się debata z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego, który obchodzony jest 10 października. Dyskusja skupiła się na potrzebie uwzględnienia czynników społeczno-gospodarczych w ochronie zdrowia psychicznego. Głos w debacie zabrała europoseł PiS Małgorzata Gosiewska.
Polska polityk podkreśliła, że Europa od kilku dekad, a od niedawna także Polska, zmaga się z kryzysem zdrowia psychicznego obywateli. Zwróciła uwagę, że nie jest to problem marginalny, ale narastający proces, który ma tragiczne skutki, również wśród dzieci i nastolatków.
Przekazała, że z badań przeprowadzonych w minionym roku wynika, że co czwarty Polak zmaga się z depresją. Przytoczyła przy tym alarmujące dane Światowej Organizacji Zdrowia, które wskazują, że od połowy minionego wieku liczba samobójstw wzrosła o 60 procent. „Co się stało, że w powojennym świecie statystyki tak drastycznie wzrosły?” - pytała.
„W Polsce rząd obniża nakłady na psychiatrię, likwiduje Centra Zdrowia Psychicznego, ogranicza lekcje religii i etyki, walczy z Kościołem, skupiając się na polityce tzw. równości i propagandzie sukcesu, która przykrywa nieudolność polityki finansowej, rosnące ceny i bezrobocie” – zwróciła uwagę na niepokojący stan rzeczy.
Eurodeputowana jednoznacznie podkreśliła, że problemy społeczne wyrastają z rozpadu rodziny i promocji liberalnych wzorców człowieka bez wartości, "żyjącego konsumpcją seksualną i wydumanymi problemami różnorodności płciowej". „Promujmy zdrowy wzorzec kochającej rodziny i dofinansujmy medycynę, by sprostać potrzebom pacjentów!” - apelowała Małgorzata Gosiewska.