Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu Małgorzata Gosiewska zabrała głos w debacie tematycznej pt. „Pilna potrzeba zwalczania dyskryminacji w UE za pomocą horyzontalnej dyrektywy antydyskryminacyjnej”, zorganizowanej na wniosek grupy politycznej S&D.
W swoim wystąpieniu europosłanka ostro skrytykowała forsowaną przez lewicowe frakcje koncepcję kolejnej horyzontalnej dyrektywy antydyskryminacyjnej, wskazując, że mimo dekad rezolucji, zespołów i mechanizmów „antydyskryminacyjnych”, problemy społeczne – według ich własnych ocen – nie znikają, lecz się pogłębiają. "To dowód, że wasze pomysły nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – nawet z tą, którą sami próbujecie stworzyć" – podkreśliła Małgorzata Gosiewska.
Europosłanka zaznaczyła, że prawdziwa rzeczywistość Europy nie opiera się na ideologiach genderowych, lecz na narodach, rodzinie i wartościach.
"Rzeczywistość nie jest tęczowa ani genderowa. Jej fundamentem są państwa narodowe, rodzina – mama i tata – oraz wychowanie dzieci w szacunku do zasad" – mówiła.
Małgorzata Gosiewska zwróciła uwagę, że tam, gdzie rodzina pozostaje silna, nie dochodzi do patologii społecznych, prześladowań ani realnej dyskryminacji. Wskazała również, że osłabianie rodziny prowadzi do dramatycznych konsekwencji moralnych i społecznych, w tym do relatywizowania ochrony życia.
W swoim wystąpieniu europosłanka podkreśliła rolę chrześcijańskich wartości jako fundamentu ochrony godności każdego człowieka.
"My, chrześcijanie, chronimy wszystkich nie z nakazu prawa, lecz zgodnie z prawem miłości, które jest podstawą rodziny" – zaznaczyła.
Na zakończenie Małgorzata Gosiewska wezwała instytucje unijne do „otrzeźwienia” i powrotu do korzeni Unii Europejskiej.
"Zamiast leczyć choroby społeczne ideologiczną trucizną, zacznijcie chronić i wspierać rodziny. To one są jedyną realną zaporą przed upadkiem Europy" – podsumowała, wskazując na żłobek w Parlamencie Europejskim jako symbol prawdziwych wartości i szacunku wobec człowieka.