Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego eurodeputowana Małgorzata Gosiewska zabrała głos w debacie pt. „Znaczenie unijnych przepisów uwzględniających brak zgody pośród znamion definicji zgwałcenia”, uzasadniając sprzeciw wobec proponowanego sprawozdania. Podkreśliła, że jej głos nie jest wymierzony przeciwko ofiarom przemocy seksualnej, lecz stanowi obronę zasad prawa karnego oraz suwerenności państw członkowskich.
W swoim wystąpieniu zaznaczyła, że sprzeciw wobec dokumentu nie oznacza negowania znaczenia zgody w relacjach międzyludzkich. Wskazała natomiast na ryzyka związane z próbą narzucenia jednolitej definicji przestępstwa wszystkim krajom Unii Europejskiej, niezależnie od ich tradycji prawnych i doświadczeń.
„Głos przeciwko temu sprawozdaniu nie jest głosem przeciwko ofiarom przemocy seksualnej ani sprzeciwem wobec znaczenia zgody. Jest to głos w obronie rozsądnego prawa, zasad procesu karnego oraz suwerenności państw członkowskich” – powiedziała Małgorzata Gosiewska.
Eurodeputowana podkreśliła, że prawo karne nie powinno być obszarem eksperymentów ani centralizacji. Zwróciła uwagę, że proponowane rozwiązania mogą prowadzić do odwrócenia ciężaru dowodu, zwiększenia niepewności prawnej, a nawet utrudniać dochodzenie sprawiedliwości przez ofiary. Przypomniała również, że w Europie odnotowano przypadki, w których źle zaprojektowane zmiany skutkowały łagodzeniem kar dla sprawców przestępstw seksualnych.
W swoim wystąpieniu wskazała, że skuteczna walka z przemocą seksualną wymaga konkretnych działań: nieuchronności kary, realnego wsparcia dla ofiar, skutecznego ścigania sprawców, wykonywania wyroków oraz odpowiedzialnej polityki bezpieczeństwa i edukacji opartej na wzajemnym szacunku.
„Europa powinna być wspólnotą współpracujących narodów, a nie projektem centralizacji w tak wrażliwym obszarze jak prawo karne. Mój głos będzie głosem za ofiarami, za sprawiedliwością oraz suwerennością państw członkowskich” – podkreśliła.
Na zakończenie zapowiedziała, że w głosowaniu zajmie stanowisko zgodne z przedstawionymi argumentami, opowiadając się za rozwiązaniami wzmacniającymi skuteczność systemów krajowych przy jednoczesnym poszanowaniu kompetencji państw członkowskich.