Dziś w Brukseli, podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego, eurodeputowany PiS Mariusz Kamiński wziął udział w debacie dotyczącej zwalczania nadużyć i nieprawidłowości w UE, krytykując projekt dyrektywy antykorupcyjnej. Jak podkreślił, dokument nie spełnia oczekiwań w zakresie przeciwdziałania nieuczciwym praktykom i nie wprowadza przełomowych zmian po aferze katarskiej.
"Prace nad dyrektywą trwały trzy lata i miały stanowić odpowiedź na aferę katarską, która wstrząsnęła europejską opinią publiczną. Niestety, projekt, nad którym debatujemy, takim przełomem nie będzie. Zamiast podnosić standardy, harmonizuje je w dół do najniższego wspólnego mianownika" – podkreślił Kamiński.
Eurodeputowany zwrócił uwagę, że dyrektywa nie odnosi się do instytucji unijnych ani ich urzędników, co – jak zaznaczył – jest największym zaniechaniem w obecnym projekcie.
"Brak obowiązku składania jawnych, weryfikowanych oświadczeń majątkowych przez urzędników unijnych to poważny problem. Taka regulacja była konieczna po aferze komisarza ds. sprawiedliwości Reyndersa, któremu postawiono zarzut prania brudnych pieniędzy" – wskazał Kamiński.
Eurodeputowany przypomniał również o konieczności wypełnienia międzynarodowych zobowiązań państw członkowskich i UE, w tym konwencji ONZ, która wymaga powołania wyspecjalizowanych organów do zwalczania korupcji. Jako wzór wskazał polskie Centralne Biuro Antykorupcyjne, działające skutecznie od dwudziestu lat.
"Aby walczyć z korupcją w XXI wieku potrzebna jest ekspercka wiedza, niezależność i nowoczesne narzędzia śledcze. Niestety, dziś Biuro i zasłużeni funkcjonariusze są niszczeni przez rząd Tuska" – podkreślił były szef CBA.
Mariusz Kamiński krytykował także odchodzenie dyrektywy od międzynarodowych zobowiązań, w tym obowiązku ścigania osób prawnych dopuszczających się korupcji poza granicami Unii, co dotyczy przede wszystkim wielkich korporacji, które używają korupcji jako narzędzia prowadzenia interesów w byłych koloniach.
"Parlament Europejski musi wysłać jasny sygnał: jesteśmy zdeterminowani w walce z korupcją i mamy do tego odpowiednie narzędzia. Dość pustych deklaracji – czas na działanie. Stop korupcji w Unii Europejskiej!" – zakończył swoje wystąpienie Kamiński.