Dziś w Strasburgu podczas trwającej sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata pt. "Europa socjalna: zapewnienie przystępności cen, ochrony miejsc pracy, płac i służby zdrowia dla wszystkich". Głos w niej zabrała eurodeputowana PiS Marlena Maląg.
Marlena Maląg podkreśliła, że "bezpieczeństwo zatrudnienia to fundament każdego człowieka i każdej rodziny". "Tymczasem w moim kraju, w Polsce, obserwujemy falę zwolnień, często z naruszeniem praw pracowniczych" – wskazywała eurodeputowana PiS. Polska polityk przekazała, że od początku roku pracę straciło blisko 15 tysięcy osób. Jak podkreśliła, za każdym z tych ludzi kryje się tragedia – człowiek, który nie wie, z czego zapłacić rachunki, który musi szukać sposobu na utrzymanie swojej rodziny. "A przecież w tej Izbie padało tak wiele pięknych słów o ochronie pracowników, o respektowaniu praw, o zwiększeniu zasięgu rokowań zbiorowych" – mówiła eurodeputowana przypominając dyrektywę w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych. "Ale gdzie są czyny?" – dopytywała. Maląg zauważyła, że w czasie pandemii rząd Prawa i Sprawiedliwości uratował tysiące miejsc pracy w Polsce i udowodnił, że jest to możliwe w krytycznych warunkach. "Dlatego apeluję o podjęcie zdecydowanych działań, aby zapewnić stabilność zatrudnienia i realną ochronę praw pracowniczych" – apelowała.