Dziś podczas posiedzenia Komisji Gospodarczej i Monetarnej PE (ECON) eurodeputowana PiS Marlena Maląg zaprezentowała projekt opinii do sprawozdania dotyczącego budżetu ogólnego Unii Europejskiej na rok 2026.
Marlena Maląg zauważyła, że rok 2026 będzie bardzo trudny dla europejskiej gospodarki, która od dłuższego czasu pozostaje w stagnacji i potrzebuje inwestycyjnego bodźca. Równocześnie, jak dodała, geopolityczne okoliczności wskazują, że inwestycje prywatne będą się raczej kurczyć niż rozwijać, zaś na większe inwestycje publiczne nie ma szans, bo państwom UE brakuje przestrzeni fiskalnej.
Jak zaznaczyła, możliwość stymulowania gospodarki za pomocą budżetu będzie również relatywnie niewielka. "Po pierwsze, brakuje mechanizmów szybkiego przekierowania środków. Podejmowane w tym kierunku starania (przede wszystkim śródokresowy przegląd Polityki Spójności) - są słuszne, jednak nie wystarczające" – uważa polska polityk. Ponadto, jak dodała, pieniędzy jest po prostu za mało i nie ma możliwości szybkiego wzmocnienia budżetu, a wieloletnie ramy finansowe również nie pozwalają na większe przesunięcia.
Zdaniem polityk PiS szansą na pobudzenie gospodarki jest rozwój przemysłu zbrojeniowego. "Nie mamy zresztą wyjścia: Europa ma nóż na gardle i musi wreszcie »rozkręcić« tę gałąź gospodarki" – podkreśliła Maląg. Sprawozdawczyni ECON mówiąc o propozycji 150 mld pożyczek dla państw członkowskich na obronę podkreśliła, że bardzo ważne jest, żeby wydatkowanie tych pozabudżetowych środków było wspierane przez finansowanie. "Potrzeba tu spójności i komplementarności – zwłaszcza, że środki są niewielkie" – zaznaczyła.
Marlena Maląg podkreśliła, że najważniejszą kwestią jest niedopuszczenie do osłabiania polityki spójności i jej silne finansowanie. "Nie chcemy przesunięcia akcentu z konwergencji na konkurencyjność. Spójność jest fundamentem jednolitego rynku. Bez spójności nie będzie konkurencyjności!" – zaznaczyła.
W kwestii Semestru Europejskiego Marlena Maląg upomina się o kompatybilność budżetu ze ścieżkami fiskalnymi państw członkowskich. "Uzdrowienie finansów publicznych jest dziś kluczowe dla wygenerowania przestrzeni fiskalnej umożliwiającej stymulację gospodarki" – uważa eurodeputowana.
W temacie inwestycji publicznych zdaniem sprawozdawczyni ECON środki publiczne są jedynie „kołem zamachowym” dla inwestycji prywatnych. "Nie należy liczyć na zbyt wielką siłę sprawczą budżetu - a przede wszystkim nie należy marnotrawić jego środków w imię ideologii" – mówiła eurodeputowana, wskazując że trzeba spojrzeć chłodnym okiem zwłaszcza na „zielone” inwestycje, których wiele pozbawionych jest ekonomicznego sensu i nie są w stanie przyciągnąć inwestorów prywatnych.
Odnosząc się z kolei do polityki migracyjnej eurodeputowana podkreśliła, że to nie tylko kwestia polityczna, ale przede wszystkim gospodarcza - migracja powinna służyć gospodarce. Opinia wskazuje na potrzebę finansowania polityki migracyjnej, która zapewni gospodarce UE dopływ rąk do pracy - zamiast dodatkowo obciążać sektor wydatków socjalnych.
Dokument zwraca również uwagę na fakt, że rok 2026 jest ostatnim rokiem funkcjonowania RFF. "Być może to już czas, żeby chłodno spojrzeć na RRF, a także na konsekwencję wspólnych pożyczek. Koszty okazują się wyższe niż zakładano, efekty dla gospodarki niepewne, zaś efektywność wydatkowania pozostawia wiele do życzenia" – wskazała.
Sprawozdawczyni nawiązuje także do kwestii finansowania zielonych organizacji lobbystycznych z unijnego budżetu. "Dążąc do odbudowy konkurencyjności nie możemy wspierać środowisk, które tą konkurencyjność utrudniają i przyczyniają się do wzrostu kosztów energii" – mówiła Maląg zauważając, że niedawny blackout w Hiszpanii pokazał, do czego prowadzi przyspieszone i nieprzemyślane przejście na „zielone” źródła energii.
"Jeśli UE ma być konkurencyjna - najwyższy czas rozprawić się z zielonymi przesądami i ideologicznymi stereotypami: Wiatraki nie zastąpią atomu. Bez trzeźwego podejścia do kwestii energetycznych - nie będziemy w stanie zbudować konkurencyjnej gospodarki" – podkreśliła.