Podczas debaty w Parlamencie Europejskim poświęconej kryzysowi mieszkaniowemu w Unii Europejskiej europosłanka PiS Marlena Maląg podkreśliła, że brak dostępnych cenowo mieszkań staje się jedną z głównych barier dla młodych Europejczyków planujących założenie rodziny. W jej ocenie konieczne jest uproszczenie przepisów, ograniczenie biurokracji oraz zahamowanie spekulacji na rynku nieruchomości, aby mieszkanie znów stało się realnie dostępne dla europejskich rodzin.
Europosłanka zwróciła uwagę, że kryzys mieszkaniowy coraz mocniej dotyka młodych Europejczyków, którzy mimo stabilnej pracy nie są w stanie pozwolić sobie na zakup własnego mieszkania.
"Dziś wielu młodych ludzi w Europie znajduje się w podobnej sytuacji: pracują, chcą założyć rodzinę, mają plany i marzenia, ale brakuje im jednego – własnego mieszkania. To właśnie jest prawdziwa twarz kryzysu mieszkaniowego w Europie" – powiedziała Marlena Maląg.
Eurodeputowana podkreśliła, że powołanie rok temu specjalnej komisji było odpowiedzią na rosnący problem dostępności mieszkań w całej Unii Europejskiej. Zaznaczyła, że obecnie mieszkań jest zbyt mało, a te, które powstają, są dla wielu obywateli zbyt drogie ze względu na rosnące koszty budowy oraz energii.
W swoim wystąpieniu wskazała również na przyczyny obecnej sytuacji. Jej zdaniem przez lata rekordowo niskie stopy procentowe sprzyjały spekulacji na rynku nieruchomości.
"Zamiast domów dla rodzin coraz częściej powstawały aktywa inwestycyjne. To jedna z przyczyn dzisiejszych problemów z dostępnością mieszkań" – podkreśliła.
Europosłanka zwróciła także uwagę na szersze konsekwencje kryzysu mieszkaniowego dla przyszłości Europy.
"Mniej mieszkań oznacza mniej rodzin, a mniej rodzin oznacza mniej dzieci. To bezpośrednio wpływa na przyszłość demograficzną naszego kontynentu" – zaznaczyła.
Marlena Maląg oceniła, że zapowiadany Europejski Plan na rzecz Mieszkalnictwa Przystępnego Cenowo jest krokiem w dobrym kierunku, jednak potrzebne są również dalsze działania, w szczególności uproszczenie przepisów i ograniczenie biurokracji, która zwiększa koszty budowy.
"Musimy przestać podnosić koszty budowy kolejnymi regulacjami. Mieszkanie to nie luksus. To fundament godnego życia, fundament rodziny i fundament przyszłości Europy" – podsumowała eurodeputowana.