Podczas trzeciego dnia październikowej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu miała miejsce debata w sprawie drugiego światowego szczytu na rzecz rozwoju społecznego, który odbędzie się od 4 do 6 listopada 2025 roku w Katarze. W imieniu grupy EKR głos zabrała europoseł PiS Marlena Maląg.
„Czy tradycyjna rodzina jest ważna? Tak. Ale nie dla Europy. Czy brak kontroli nad migracją to problem? Tak. Ale nie dla Europy. Czy brak mieszkań dla młodych hamuje demografię? Tak. Ale nie według Europy” - mówiła Marlena Maląg, podkreślając rosnącą przepaść między rzeczywistością a politycznymi priorytetami Unii Europejskiej. Zauważyła, że Europa zmierza w stronę stagnacji, a sprawy społeczne jak w lustrze odbijają problemy ekonomiczne. „Brak zastępowalności pokoleń, kryzys rodziny, lekkomyślna polityka migracyjna, ubóstwo, nierówności regionalne, bezrobocie młodzieży, a także nadchodzący kryzys systemów emerytalnych” - wyliczała, wskazując, że nie są to puste hasła, lecz realne zagrożenia, które wymagają natychmiastowych działań.
Europarlamentarzystka zaznaczyła, że szczyt w Katarze to ważna okazja, by uświadomić sobie, że te problemy nie znikną same z siebie i bez dobrych rozwiązań będą się pogłębiać - z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok.
„Musimy się obudzić. Wyjść z bańki komfortu. Powrócić do źródeł” - apelowała Marlena Maląg wskazując, że jest to możliwe tylko dzięki rodzinie. „Tej tradycyjnej, niemodnej w Europie i traktowanej jako hamulec postępu” - dodała. „Tylko wtedy zrobimy to, co długofalowo pomoże Europie. Zmienimy katastrofalne trendy demograficzne. Nie wbrew rodzinie. Dzięki rodzinie” - podsumowała Marlena Maląg.