Free cookie consent management tool by TermsFeed
2 czerwca 2022

Otwarcie wystawy pt. "Europa jest Ukrainą. Ukraina jest Europą"

Otwarcie wystawy pt.

Wczoraj z inicjatywy eurodeputowanej PiS Anny Zalewskiej we współpracy z misją Ukrainy przy UE w Parlamencie Europejskim w Brukseli miało miejsce otwarcie wystawy pt. „Europa jest Ukrainą. Ukraina jest Europą”. Zaprezentowane w niej prace przedstawiają skutki wojny na Ukrainie, szczególnie dla dzieci i młodych ludzi. W wydarzeniu udział wzięli ambasador Ukrainy przy UE Wsewołod Czencow oraz Mer Czernihowa Władysław Atroszenko.


Anna Zalewska mówiła, że wydarzenie zostało zorganizowane, ponieważ nadal niektórzy ludzie nie zdają sobie sprawy ze skutków wojny na Ukrainie, zwłaszcza cierpienia niewinnych. „Dziś jest 98 dzień od inwazji Rosji na Ukrainę. Wojna nie powinna być czymś, do czego przywykliśmy. Umierające dzieci, wymazywanie szkół, uniwersytetów i domów z powierzchni Ziemi – to nie może być norma” – podkreśliła eurodeputowana i dodała, że rzeczywiście, na obecny moment, w Międzynarodowy Dzień Dziecka, 243 dzieci zostało zabitych z powodu wojny Putina, wielu zostało rannych lub widziało, jak ich rodzina i bliscy zostali zagubieni lub zranieni. Inne dzieci ukraińskie zostały deportowane do Rosji.

Europosłanka przekazała, że w ciągu ostatnich 3 miesięcy zniszczono 1888 instytucji edukacyjnych na Ukrainie, a rozpętana przez Rosję wojna jest zagrożeniem nie tylko dla tego pokolenia, ale to ludobójstwo, które grozi zagładą tożsamości ukraińskiej. „My, Europejczycy, ja - jako przedstawicielka Polaków, z naszą historią możemy sobie tylko wyobrazić, co dziś czują Ukraińcy" – powiedziała. Polska polityk zauważyła, że niestety jednak nadal Europa nie przemawia jednym głosem. "Niektórzy z nas wciąż negocjują z państwem terrorystycznym, co oznacza, że przegrywamy jako Unia Europejska” – mówiła Anna Zalewska i wyraziła nadzieję, że ta wystawa obudzi tych, którzy jeszcze śpią, uświadamiając okrucieństwa, które mają miejsce.

 

Ambasador Wsewołod Czencow podziękował Annie Zalewskiej za zorganizowanie wydarzenia. „Dziś jest Międzynarodowy Dzień Dziecka i dla Ukrainy to bardzo ważne, aby przyciągnąć uwagę społeczeństwa międzynarodowego do problemu cierpienia ukraińskich dzieci. Setki ukraińskich dzieci zostały zabite przez Rosjan, setki były ranne, a miliony z nich stały się uchodźcami w Europie” – powiedział i dodał, że oczywiście Ukraina jest wdzięczna za danie im możliwości legalnego uczenia się czy ochrony społecznej w Europie, jednak nie zmienia to faktu ciężkiego położenia, w którym się znalazły.

Ambasador wskazał, że Ukraina stoi w obliczu złożonej sytuacji kryzysowej i nikt nie był przygotowany na taką właśnie stan rzeczy w Europie. Przekonywał, że już teraz trzeba myśleć o odbudowie miast na Ukrainie. „Gdybyśmy chcieli sprowadzić ludzi do kraju, nie moglibyśmy tego zrobić, bo ludzie nie będą mieli gdzie mieszkać i pracować” -  powiedział.  Jak dodał, Ukraińcy chcą wrócić do domu i odbudować gospodarkę, mają ogromne wsparcie ze strony UE na wielu poziomach, ale cały czas potrzeba więcej, bo sytuacja jest bardzo trudna. "Armia rosyjska idzie naprzód i używa naszych cywilów jako ludzkiej tarczy. Wiem, że nie jest łatwo pomóc, ale razem walczymy nie tylko o wolność Ukrainy, ale całej Europy" – podkreślił.

 

Mer Czernihowa Władysław Atroszenko przekazał jak wygląda sytuacja w jego mieście w skutek rosyjskiej agresji. „Miasto bardzo ucierpiało, a zgodnie z danymi przeprowadzonymi przez Ukraiński Instytut Ekonomiczny, koszt zniszczeń można wycenić na sumę 4.2 milionów dolarów, co czyni Czernichów trzecim - po Mariupolu i Charkowie- najdotkliwiej zniszczonym miastem Ukrainy” -  powiedział. Atroszenko mówił o bohaterskiej postawie nie tylko żołnierzy, ale przede wszystkim jego mieszkańców, którzy mimo dramatycznej sytuacji postanowili nie opuszczać miasta. Przekazał, że od początku agresji w samym tylko Czernihowie zginęło 314 cywilów, z czego 16 dzieci. 

 

Jak podkreślił, wojska rosyjskie z premedytacją atakowały obiekty cywilne zrzucając pociski i bomby z powietrza i ostrzeliwując na oślep z ziemi dzielnice mieszkalne, gdzie nie było żadnych obiektów wojskowych, bądź też mających służyć obronie. W skutek licznych ataków, poza ofiarami śmiertelnymi, została zniszczona prawie cała infrastruktura krytyczna, niemal wszystkie szkoły, szpitale, transport publiczny, obiekty kulturalne i zabytki, a także ogromna liczba mieszkań i domów, przez co 20 tys. obywateli zostało bez dachu nad głową.

 

Mer Czernihowa wezwał do natychmiastowej pomocy w zrekonstruowaniu miasta. „Nie możemy czekać na koniec wojny. Musimy zrobić to teraz” - apelował. Jak argumentował, uwzględniając ryzyko potencjalnego ponownego ataku Rosjan na Czernichow jest to konieczne, bo „jeżeli ludzie nie będą widzieli, że kraj się odbudowuje, zaczną szukać możliwości mieszkania i pracy w innych częściach Ukrainy, a także poza jej granicami. Jeśli oni opuszczą Ukrainę, to będzie zdecydowanie trudniej wygrać te wojnę”.

Włocławski fajans zaprezentowany w Parlamencie Europejskim
26 czerwca 2026 Włocławski fajans zaprezentowany w Parlamencie Europejskim
Tobiasz Bocheński: „Europa musi na nowo przemyśleć politykę klimatyczną i odzyskać konkurencyjność”
4 czerwca 2026 Tobiasz Bocheński: „Europa musi na nowo przemyśleć politykę klimatyczną i odzyskać konkurencyjność”
UE wzmacnia wsparcie dla Ukrainy: debata o kluczowym mechanizmie inwestycyjnym w Parlamencie Europejskim
2 czerwca 2026 UE wzmacnia wsparcie dla Ukrainy: debata o kluczowym mechanizmie inwestycyjnym w Parlamencie Europejskim