Podczas dzisiejszego, drugiego dnia mini sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Brukseli miała miejsce dyskusja pt. Sprawiedliwość rasowa, niedyskryminacja i przeciwdziałanie rasizmowi w UE. W debacie wypowiedział się eurodeputowany EKR Patryk Jaki.
Patryk Jaki mówił, że jak zwykle w PE, w raporcie o walce z dyskryminacją, wśród wielu słusznych postulatów, promowana jest prawdziwa dyskryminacja, np. poprzez popieranie raportu nt. rzekomej praworządności, w którym jest wprost napisane, że to, co mogą robić w wymiarze sprawiedliwości jedne państwa, zabronione jest dla innych bo mają gorszą kulturę i gorsze tradycje. "Czym to jest jeśli nie rasizmem?" – pytał.
Za kolejny przykład eurodeputowany podał dyskryminację rasową całego narodu, Polski, pod wymyślonymi zarzutami tylko dlatego, że ludzie wybierają tam inaczej – są bardziej konserwatywni, bronią tradycyjnych wartości, Boga, wolności religijnej czy prawdziwej definicji płci.
"Jeżeli chcecie państwo walczyć z prawdziwą dyskryminacją, to atakowanie narodu za inne poglądy jest tego absolutną i wypełniającą definicją. Dlatego zanim będziecie potępiać innych, warto najpierw zwrócić uwagę na siebie" – podkreślił Jaki.