W Parlamencie Europejskim w ramach debat nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa miała miejsce dyskusja poświęcona sytuacji w Gwinei. W kraju tym od października 2019 r. toczą się protesty w związku z obawami, że 81-letni prezydent Alpha Conde planuje zmienić Konstytucję, tak aby pozostać na swoim stanowisku kolejną, trzecią już kadencję. Od tego czasu mają miejsce przypadki brutalnych represji ze strony sił bezpieczeństwa, zastraszania, oraz bezprawne aresztowania. W imieniu grupy EKR głos zabrał europoseł PiS, Ryszard Czarnecki.
Ryszard Czarnecki podkreślał, że potrzebna jest presja Unii Europejskiej. "Nie prośby, nie jedynie zwracanie uwagi, ale wręcz uzależnienie naszej pomocy humanitarnej i zwłaszcza ekonomicznej dla tego państwa od tego, czy będą tam przestrzegane podstawowe standardy" - stwierdził europoseł PiS.
Polski polityk mówił, że prezydentowi Gwinei warto przypomnieć doświadczenia europejskie o tych premierach, którzy stracili władzę w wyniku referendum, które przeprowadzili. "Dotyczyło to m.in. premiera Matteo Renzi we Włoszech po przeprowadzeniu referendum konstytucyjnego, czy premiera Camerona, w rezultacie referendum w sprawie Brexitu" – wskazywał Czarnecki twierdząc, że to może być argument dla prezydenta Gwinei by wycofał się ze swoich planów.