Delegacja PiS w Parlamencie Europejskim w czasie trwającej mini- sesji plenarnej europarlamentu w Brukseli zagłosowała przeciwko przystąpieniu do negocjacji międzyinstytucjonalnych i dalszemu procedowaniu sprawozdania dotyczącego poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform internetowych w obecnym kształcie. Europosłowie wskazują, że do negocjacji trójstronnych trzeba przystąpić z bardziej wyważonym tekstem, uwzględniającym zarówno prawa pracownicze, jak i kompetencje państw członkowskich.
Uważamy, że tekst PE powinien być znacznie bardziej wyważony, zwłaszcza w odniesieniu do jego głównego punktu: ustalenia statusu zatrudnienia.
Przyjęcie dyrektywy w kształcie zbliżonym do obecnego stanowiska Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych (EMPL) spowodowałoby, że dziesiątki tysięcy osób rzeczywiście prowadzących działalność na własny rachunek, które korzystają z Internetu w celu znalezienia klientów, zostałyby uznane za pracowników, a obalenie tego ogólnego domniemania byłoby dla wielu z nich prawie niemożliwe, nie mówiąc już o prawdopodobnym zalaniu sądów tymi sprawami.
Dodatkowo sprawozdawczyni proponuje dość szerokie definicje oraz ingeruje w kompetencje państw członkowskich w zakresie określania statusu zatrudnienia na podstawie stanu faktycznego.
Trudno także zgodzić się na bardzo dalekie ingerowanie w krajowe kompetencje w zakresie inspekcji pracy.
Warto także dodać, że w grudniu Radzie nie udało się dojść do porozumienia w sprawie tej dyrektywy.
Uważamy, że na sesji plenarnej powinna być możliwa dyskusja na ten temat i złożenie poprawek, aby móc uzyskać bardziej wyważony tekst przed rozmowami trójstronnymi, który pozwoliłby uniknąć utknięcia w negocjacjach na lata.
Chcemy też z całą mocą podkreślić, że o ile nie zgadzamy się na nieuczciwy lobbing i nierespektowanie praw pracowniczych, to powinniśmy bronić kompetencji państw członkowskich oraz możliwości świadczenia pracy i usług zgodnie z wolą obywateli.