Podczas debaty w Parlamencie Europejskim poświęconej sytuacji w północno-wschodniej Syrii oraz potrzebie utrzymania trwałego zawieszenia broni, europosłowie PiS Adam Bielan i Arkadiusz Mularczyk zwrócili uwagę na narastające zagrożenia dla bezpieczeństwa europejskiego i dramat humanitarny w regionie.
Adam Bielan podkreślił, że upadek reżimu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku zakończył pięć dekad autorytaryzmu, wspieranego przez Rosję, jednak nie przyniósł stabilizacji. „Wakaty władzy w Syrii wypełniają teraz rozproszone grupy zbrojne, a lider rządu tymczasowego Ahmed al-Szaraa, wywodzący się z islamistycznego środowiska sunnickiego, nie odcina się od przeszłych powiązań z Al-Kaidą. Zagrożenie ze strony ISIS i dżihadystów z obywatelstwem UE jest realne i bezpośrednio dotyka Europę” – mówił Bielan.
Z kolei Arkadiusz Mularczyk przypomniał, że kryzys syryjski jest wynikiem zarówno błędów międzynarodowych aktorów, jak i interwencji Rosji, która poprzez masowe bombardowania pogłębiła chaos i tragedię humanitarną. „Obecnie przemoc o tle religijnym oraz starcia z Kurdami doprowadziły do wysiedlenia tysięcy ludzi, zwiększając presję migracyjną na Europę. Zbiegli dżihadyści stanowią poważne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa, dlatego potrzebne jest natychmiastowe i skuteczne zawieszenie broni. Europa musi chronić swoje granice i współpracować ze Stanami Zjednoczonymi, kluczowym graczem w regionie” – zaznaczył Mularczyk.
Obaj europosłowie jednoznacznie potępili ataki na mniejszości religijne: szczególnie na Chrześcijan, ale także na Druzów, Alawitów i Kurdów, wzywając do zdecydowanych działań w obronie praw człowieka i stabilności regionu.