Dziś w Brukseli podczas posiedzenia komisji petycji (PETI) dyskutowano na temat petycji w obronie praw pracowniczych w Poczcie Polskiej w kontekście masowych zwolnień, jakie miały miejsce w tej spółce Skarbu Państwa od listopada 2024 do końca marca 2025, wskutek których pracę straciło ok. 10 tys. osób. Petycję, którą w imieniu Rady złożył przewodniczący Krajowego Sekretariatu Łączności NSZZ Solidarność Wiesław Królikowski, zaprezentowała Wiesława Mażarska, członkini Krajowego Sekretariatu Łączności NSZZ Solidarność oraz Rady Wykonawczej UNI Global Union.
Wiesława Mażarska zabierając głos w imieniu 52 tys. pracowników Poczty Polskiej mówiła o "rażącym naruszeniu praw pracowniczych w Poczcie Polskiej, które stoi w sprzeczności z kierunkiem polityki społecznej Unii Europejskiej oraz zasadami zapisanymi w Karcie Praw Podstawowych UE i Europejskim Filarze Praw Socjalnych".
Przedstawicielka NSZZ Solidarność przedstawiała szczegółowo przebieg wydarzeń, jakie miały miejsce od sierpnia 2024, które doprowadziły do usunięcia przedstawicieli pracowników z Rady Nadzorczej i przedstawiciela załogi w Zarządzie Spółki, wbrew Dyrektywie (UE) 2022/2041, nakładającej na państwa członkowskie obowiązek promowania i wzmacniania układów zbiorowych pracy.
W opinii petycjonariuszy działania te były celową operacją mającą na celu eliminację pracowniczego nadzoru i oporu wobec dalszego pogarszania warunków pracy. "Takie działania są rażącym przykładem erozji praw pracowniczych i eliminacji mechanizmów kontrolnych, które mają zapewniać sprawiedliwe traktowanie pracowników oraz stabilność warunków pracy" - wskazywała Mażarska. Jak mówiła, w rezultacie pracownicy stracili wpływ na decyzje, które bezpośrednio dotyczą ich zatrudnienia, wynagrodzeń i przyszłości w Spółce. "Eliminacja układów zbiorowych nie tylko pogorszyła sytuację tysięcy pracowników, ale również stworzyła niebezpieczny precedens dla innych przedsiębiorstw państwowych i prywatnych w Polsce" – podkreśliła.
Jak wskazała, do tego dochodzą jeszcze masowe akcje zwolnień w Poczcie Polskiej, szacowane na 15 proc. zatrudnienia - według informacji opublikowanych przez dyrekcję Poczty Polskiej oficjalna liczba pracowników Poczty Polskiej to ok. 52 tys. pracowników, podczas gdy we wrześniu 2024 r. było to 62.
„Kwestie te nie tylko wpływają na morale i warunki pracy pracowników, ale mogą również potencjalnie wpłynąć na jakość usług świadczonych społeczeństwu, a także na opinię publiczną na temat usług pocztowych” - podkreśliła Mażarska.
Jednocześnie przypomniała, że Poczta Polska jest instytucją strategiczną dla państwa i jego obywateli – zwłaszcza dla mieszkańców wsi i małych miasteczek. W opinii przedstawicielki Krajowego Sekretariatu Łączności obecna polityka zarządu stanowi poważne zagrożenie dla interesu publicznego i bezpieczeństwa kraju.
„W obecnej sytuacji geopolitycznej i w obliczu konieczności wzmocnienia odporności infrastruktury krytycznej, dalsza marginalizacja roli Poczty Polskiej jest sprzeczna z interesem narodowym” - podkreśliła.
Petycjonariusze domagają się, aby Unia Europejska, zgodnie z zapisami Dyrektywy 2022/2041, która jasno wskazuje, że państwa członkowskie Unii Europejskiej zobowiązane są do zwiększania udziału pracowników w systemie układów zbiorowych pracy oraz osiągnięcia poziomu objęcia układami zbiorowymi wynoszącego co najmniej 80 proc. pracowników, podjęła działania przeciwko państwu członkowskiemu, które nie tylko nie wprowadza wymaganych reform, ale aktywnie działa w kierunku ich eliminacji. "Oczekujemy podjęcia stanowczych kroków wobec polskiego rządu, który jako właściciel Poczty Polskiej dopuścił się celowego naruszenia standardów prawa pracy UE" – apelują.
Autorzy petycji przedstawili także konkretne żądania wobec Parlamentu Europejskiego. Po pierwsze oczekują podjęcia pilnych działań mających na celu ocenę zgodności polityki Poczty Polskiej S.A. z Dyrektywą 2022/2041 oraz jej zapisanym obowiązkiem promowania układów zbiorowych pracy. Ponadto apelują o skierowanie oficjalnego zapytania do władz polskich oraz Komisji Europejskiej w sprawie celowego wykluczenia przedstawicieli pracowników z organów Spółki oraz zlikwidowania układu zbiorowego, co stanowi naruszenie unijnych zasad ochrony praw pracowniczych.
Dodatkowo domagają się wszczęcia procedury monitorowania sytuacji pracowniczej w Poczcie Polskiej i oceny jej zgodności z Dyrektywą 2022/2041 oraz Europejskim Filarem Praw Socjalnych.
Wreszcie, żądają zobowiązania polskiego rządu do podjęcia niezwłocznych działań mających na celu przywrócenie układu zbiorowego w Poczcie Polskiej oraz wdrożenie przepisów sprzyjających negocjacjom zbiorowym w sektorze publicznym.
Do sprawy odniosła się eurodeputowana PiS Marlena Maląg: "Przede wszystkim dziękuję za to, że mogliśmy tutaj na forum Parlamentu Europejskiego usłyszeć głos polskiej firmy". Eurodeputowana zauważyła, że w instytucjach europejskich wiele mówi się o budowie Europy socjalnej, a przyjęcie dyrektywy o adekwatnych wynagrodzeniach minimalnych było jednym z osiągnięć, którym w PE chwalono się szczególnie chętnie. Zdaniem eurodeputowanej tym bardziej dziwi fakt, że Europejska Partia Ludowa, której europoseł był współsprawozdawcą tej dyrektywy, próbowała nie dopuścić do tego, by doszło do dzisiejszej debaty nad tą niezwykle ważną petycją. "Petycją, która jak w soczewce pokazuje, że od osiągnięcia celów zawartych w dyrektywie wciąż pozostajemy bardzo daleko" – stwierdziła polska polityk wskazując, że zamiast poprawy dialogu społecznego i zwiększania zasięgu rokowań zbiorowych mamy do czynienia ze zlikwidowaniem układu zbiorowego pracy i ograniczaniem praw pracowniczych. Jak mówiła, od listopada 2024 do końca marca 2025 pracę straciło ponad tysiące osób, zaś kolejne działania podejmowane przez spółkę zmierzają do istotnego ograniczenia etatów poprzez przechodzenie na B2B. "Oznacza to zatem pogłębienie problemu niestabilności zatrudnienia w państwowym przedsiębiorstwie zaś dla użytkowników i odbiorców utrudniony dostęp do usług pocztowych" – wyjaśniła Maląg przypominając, że to Poczta Polska doręcza chociażby emerytury wielu starszym osobom, które nie mają innej możliwości otrzymania tego podstawowego świadczenia. W związku z tym eurodeputowana zwróciła się z apelem, by pozostawić tę petycję otwartą i o skierować ją do specjalnej grupy monitorującej wdrożenie dyrektywy o adekwatnych wynagrodzeniach minimalnych w ramach Komisji EMPL. Marlena Maląg poprosiła także komisję o zwrócenie się do polskiego rządu z prośbą o wskazanie, jak Polska wywiązuje się z obowiązku wdrożenia dyrektywy o adekwatnych wynagrodzeniach minimalnych i promowania układów zbiorowych pracy, szczególnie w kontekście sytuacji w Poczcie Polskiej.
"Prawo do pracy daje każdemu z nas poczucie stabilizacji i godności. To, co się dziś dzieje w Poczcie Polskiej niestety doprowadza do tego, że wracamy do sytuacji sprzed roku 2015, kiedy to w Polsce było gigantyczne bezrobocie, rodziny pozbawione były stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa" – przypomniała europosłanka PiS. Polska polityk zaapelowała, by ponad podziałami politycznymi pochylić się nad sytuacją socjalną tych pracowników. "Bo za tymi pracownikami stoją ich rodziny i mamy obowiązek - jeżeli chcemy budować silną Europę – ich wspierać, a nie tylko mówili o tym wsparciu" – podkreśliła.

