Wczoraj podczas wspólnego posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych (AFET) i Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony (SEDE) w Strasburgu miała miejsce wymiana poglądów z Josepem Borrellem Fontellesem, wysokim przedstawicielem ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa i wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej, na temat struktury bezpieczeństwa w Europie w świetle trwającego kryzysu we wschodniej Ukrainie i wzdłuż granicy między Rosją a Ukrainą. W dyskusji głos zabrał europoseł PiS Witold Waszczykowski, przewodniczący Delegacji do Komisji Parlamentarnej Stowarzyszenia UE-Ukraina.
Waszczykowski pokrótce przedstawił stanowisko rządu polskiego, a także grupy EKR w zw. z konfliktem na Ukrainie. Jak mówił, w celu powstrzymania agresji Rosji należy wdrożyć trzy kroki. "Po pierwsze narzucić surowsze sankcje, aby agresja była z punktu widzenia Rosji niezwykle kosztowna. Druga sprawa, to należy umożliwić podwyższenie stanu bezpieczeństwa krajom na wschodniej flance NATO poprzez działanie wspólnego frontu UE, USA i NATO. W związku z tym trzeba rozważyć rozmieszczenie większej liczby żołnierzy, co byłoby doskonałym zabiegiem pod kątem tzw. Kompasu Strategicznego dotyczącego strategii wojskowej UE. Można też wzmacniać odporność Ukrainy poprzez działania gospodarcze i unifikacyjne, a także wzmocnić zdolność obronną sił zbrojnych Ukrainy. Ukraińcy muszą być w stanie bronić swojego kraju" – wymieniał były szef polskiej dyplomacji, przekazując głos Iwannie Orestiwnej Kłympusz-Cyncadze, ukraińskiej polityk, działaczce organizacji pozarządowych, posłance do Rady Najwyższej i byłej wicepremier.
Ukraińska polityk podkreśliła, że jedność na Zachodzie i w UE jest kluczowa, a przetrwanie wolnej, niezależnej i pełnej dobrobytu Ukrainy leży w interesie dalszego rozwoju całego kontynentu europejskiego oraz cywilizacji zachodniej. "Widzimy jak z cynizmem i brutalnością Rosja po raz kolejny nagina przepisy międzynarodowe" – stwierdziła przypominając cyberataki, które miały miejsce kilka dni temu. Jak zauważyła, po zakończeniu dialogu z Federacją Rosyjską nie wiadomo jakie będą kolejne kroki ataków rosyjskich na Ukrainę. "Musimy być przygotowani. Musimy być gotowi na odpowiedź już teraz" - podkreśliła. Jak dodała ukraińska działaczka, Rosja ma podejście polegające na cząstkowym stosowaniu różnych rozwiązań, więc można spodziewać się kolejnych kroków z jej strony. W tym kontekście Iwanna Kłympusz-Cyncadze uznała, że zasadne byłoby zastosowanie sankcji wobec Rosji, a także wsparcie Ukrainy na różnych szczeblach i zniesienie embarga dotyczącego handlu bronią z Ukrainą, by Ukraina mogła się bronić. "Powinniśmy też wstrzymać NordStream2. Jest tu możliwych wiele elementów, takich jak SWIFT, czy też sankcje indywidualne" – uważa Ukrainka. Jej zdaniem należy też pomóc budować odporność i jedność społeczeństwa ukraińskiego. "Bardzo ważne jest wspieranie nas w dokonywaniu przemian w naszym kraju. Takie przemiany nie są łatwe. W tej chwili widzimy wewnętrzne trudności, ale jestem przekonana, że możemy sobie z tym poradzić dzięki państwa wsparciu i pomocy" - stwierdziła.