Dziś, w związku z 75. rocznicą Dnia Zwycięstwa, przewodniczący europarlamantarnej delegacji ds. relacji UE – Ukraina Witold Waszczykowski, wystosował oświadczenie, w którym ocenił politykę Rosji w szczególności względem Ukrainy. Jak zauważył, kraj ten wyniszczyła nie tylko II Wojna Światowa, ale i - w skutek polityki prowadzonej przez reżim rosyjski - dotknęły ją klęski głodu, w rezultacie których życie straciło 7 milionów jej mieszkańców.
„Dzisiaj, w obliczu trwającej na Ukrainie agresji rosyjskiej i nielegalnej okupacji Krymu, jasne jest, że historia powróciła do Europy Wschodniej pod postacią „zielonych ludzików”. Osoby na pierwszej linii walki o wolność i niepodległość Ukrainy są dosłownie uwięzione w tragicznej przeszłości naszego kontynentu. Ci z nas, znajdujący się w bardziej szczęśliwej sytuacji geopolitycznej, są bombardowani rosyjską propagandą i zniekształconą wersją II wojny światowej, jej przyczynami i dziedzictwem” – czytamy w oświadczeniu.
Zdaniem byłego szefa dyplomacji agresji militarnej Moskwy towarzyszy propaganda historyczna, ponieważ ta pierwsza jest uzasadniona przez drugą. „Dlatego rozróżnianie ofiar od sprawców to nie tylko kwestia przyzwoitości i trzymania się faktów. Ostatnie doświadczenia pokazują, że pamiętanie o naszej przeszłości ma zasadnicze znaczenie dla utrzymania pokoju i stabilności w Europie” – podkreślił w oświadczeniu.
„Rosja Władimira Putina konsekwentnie stara się przedstawić siebie jako siłę, która wyzwoliła Europę od nazistowskich Niemiec. Czyniąc to, lekceważy rolę zachodnich sojuszników i całkowicie lekceważy miliony ofiar śmiertelnych z innych SSR, w tym Ukrainy. Co ważniejsze, Rosja pomija fakt, że Hitler i Stalin rozpoczęli II wojnę światową w tandemie, gdy najechali Polskę w odstępie dwóch tygodni we wrześniu 1939 r. To, co nastąpiło po wojnie, było kolejną formą ucisku milionów Europejczyków pozostawionych za żelazną kurtyną, mimo że Kreml nazywa to „wyzwoleniem”” – dodał Witold Waszczykowski.
Eurodeputowany ocenił, że tegoroczne obchody rocznicy i tak zwana Parada Zwycięstwa w Moskwie będą okazją dla Putina do nawiązania na nowo poprawnych relacji z uczestniczącymi w nich zachodnimi przywódcami. „Pozwólmy zatem Władimirowi Putinowi świętować jego wersję historii we własnej, alternatywnej rzeczywistości” - skonstatował.