Z inicjatywy partii EKR odbyło się dziś webinarium na temat Pakietu Mobilności. Udział w wydarzeniu wziął europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Kosma Złotowski.
8 czerwca Komisja Transportu PE przegłosowała tzw. Pakiet Mobilności. Jest to zestaw zmian przepisów regulujących funkcjonowanie rynku transportu drogowego w UE. Prace nad Pakietem rozpoczęły się w maju 2017 roku. Zaproponowana nowelizacja oraz sam przebieg prac budzą liczne kontrowersje. Nowe zasady uderzają przede wszystkim w przewoźników z krajów Europy Środkowo – Wschodniej, dlatego od początku prac Polska oraz inne państwa tego regionu stanowczo się im sprzeciwiają.
Kosma Złotowski podkreślił, że Pakiet Mobilności dzieli wspólny rynek i stawia sztuczną barierę administracyjną dla wolnej konkurencji między Wschodem a Zachodem UE. „Po wejściu do Unii nowe państwa członkowskie zbudowały praktycznie od podstaw nowoczesny sektor transportu drogowego. Firmy transportowe z Polski, Węgier czy Litwy świetnie radzą sobie nie tylko u siebie, ale operują w całej Europie. Jesteśmy nie tylko uczciwi, ale i konkurencyjni, więc rynek usług transportowych na Zachodzie stawał się coraz mniejszy, co nie spodobało się zwłaszcza Francji i Niemcom” - powiedział. Europoseł wskazał, że państwa zachodnie nie mogły po prostu stwierdzić, że zadziałają na rzecz podziału rynku czy budowania barier, dlatego też jako pretekst przyjęły prawa konieczność ochrony praw socjalnych kierowców. „Pakiet Mobilności, to wynik tego działania” – zauważył Złotowski.
Europoseł stwierdził, że wejście w życie Pakietu Mobilności negatywnie wpłynie na kondycję całej europejskiej gospodarki. "Praca kierowcy będzie bardziej kosztowna, co spowoduje wzrost cen, szczególnie na Zachodzie. Nie tylko kosztów transportu, ale w zasadzie cen wszystkich produktów. Jednocześnie wiele firm w naszym regionie zbankrutuje przez co na rynku będzie mniejsza konkurencja, ale także mniejsza podaż usług transportowych. To czysty protekcjonizm, dzielenie rynku i jest to w oczywisty sposób niesprawiedliwe” - podkreślił. "Nasi zachodni koledzy nazywają to kompromisem, ale to nie jest kompromis. To budowanie barier na wspólnym rynku" – przestrzegał europoseł.
Eurodeputowany ostrzegł, że Pakiet Mobilności wydaje się być pierwszym krokiem na drodze do demontażu wspólnego rynku europejskiego, co jest z kolei fatalną perspektywą dla zjednoczonej Europy. „Mam nadzieję, że regulacje z Pakietu Mobilności ulegną jeszcze zmianie w głosowaniu plenarnym, ale jeśli nie, musimy zastanowić się, czy nadal mamy jednolity rynek i czy bez niego Unia Europejska w ogóle może istnieć?”- podsumował Złotowski.