Na środowym posiedzeniu Parlamentu Europejskiego w Strasburgu europosłowie zatwierdzili w głosowaniu skład nowej Komisji Europejskiej. W debacie poprzedzającej głosowanie z udziałem ponownie wybranej na stanowisko przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, wypowiedział się europoseł PiS Adam Bielan, który przedstawił stanowisko delegacji PiS w EKR w tej sprawie.
Adam Bielan stwierdził, że „słusznie w przemówieniu Ursuli von der Leyen najczęściej wymienianym słowem była »konkurencyjność«”. Zauważył, że Unia Europejska w ostatnich latach m.in. pod jej rządami utraciła tę konkurencyjność na rzecz swoich rywali na świecie. W tym kontekście eurodeputowany odwołał się do raportu Mario Draghiego, który był prezentowany również przez przewodniczącą Komisji. „Raport informuje, że jednym z głównych powodów utraty tej konkurencyjności jest fakt, że ceny detaliczne energii elektrycznej, zwłaszcza dla sektorów przemysłowych, są obecnie dwa do trzech razy wyższe niż w USA i w Chinach” - przekazał polski polityk i podkreślił, że ceny energii w UE są jednymi z najwyższych na świecie. Za główny tego powód podał „szaleńczy plan Zielonego Ładu”. Poseł skrytykował Komisję Europejską za niezmienne popieranie tych działań, sugerując, że ich celem jest utrzymanie politycznego wsparcia frakcji Zielonych. Adam Bielan ostrzegł, że w konsekwencji w najbliższych latach UE prawdopodobnie będzie kontynuować tę samą politykę, pogłębiając istniejące problemy.
Adam Bielan przypomniał, że w ostatnich eurowyborach wyborcy jasno opowiedzieli się za zmianą tej polityki. „Niestety w dzisiejszym wystąpieniu udowodniła Pani, że jest głucha na głos obywateli” - komentował. „Nikt z nas nie kwestionuje tego, że działania na rzecz ochrony środowiska są potrzebne, ale jedyny efekt obecnej polityki klimatycznej, jakiej doświadczają obywatele Unii Europejskiej, to droższa energia, droższy samochód oraz wyższe ceny ogrzewania i żywności” - komentował europarlamentarzysta.
Zauważył, że w przemówieniu Ursuli von der Leyen nie było także mowy o wycofaniu się z groźnego i szkodliwego paktu migracyjnego. "Za to od miesięcy słyszymy o próbie wprowadzenia umowy handlowej z Mercosurem, która będzie brutalnym ciosem w europejskie rolnictwo"- dodał poseł do Parlamentu Europejskiego.
„Choć w obecnym składzie Komisji Europejskiej znajduje się wielu kompetentnych kandydatów, takich jak pan Fitto, pani Kallas, czy pan Kubilius, to nic nie wskazuje na to, aby ta błędna i szkodliwa polityka Komisji Europejskiej jako całości, miała ulec jakiejkolwiek zmianie” - stwierdził eurodeputowany. „Nie może być na to naszej zgody. Dlatego delegacja Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim zagłosuje dzisiaj przeciwko tej Komisji” - przedstawił stanowisko polskiej delegacji w grupie EKR jej przewodniczący.