W Strasburgu podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się debata dotycząca wyników odbywającej się w dniach 11–22 listopada w Baku konferencji klimatycznej ONZ (COP29) i wyzwań dla międzynarodowej polityki klimatycznej. W dyskusji udział wzięła uczestniczka szczytu, europoseł PiS Anna Zalewska.
„Prawda jest taka, że porozumienie na szczycie klimatycznym COP29 zostało wymęczone i jest powierzchowne oraz życzeniowe” - mówiła Anna Zalewska. Wskazała przy tym, że choć na szczycie ustalono przekazywanie 300 miliardów dolarów rocznie od krajów bogatszych na przeciwdziałanie zmianom klimatu w krajach „rozwijających się”, to zrobiono to właściwie bez konkretnych wskazań oraz przy bardzo małym zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych. Zaznaczyła także, że USA zapowiedziały wyjście z porozumienia paryskiego.
Eurodeputowana zwróciła uwagę na budzącą ogromne emocje kwestię związaną z bogatymi i rozwiniętymi krajami, które nadal na liście ONZ są definiowane jako kraje „rozwijające się”. "A nie chcą być inaczej nazwane, by nadal być zwolnione z opłat" – mówiła wskazując przykład Chin.
Europoseł PiS przekazała, że na konferencji w stolicy Azerbejdżanu zanegowano ambitne plany Unii Europejskiej. „Większość krajów mówiła po prostu: możecie sobie realizować swoje ambicje, ale my nie pozwolimy na to, żeby niszczyć swoje gospodarki” - poinformowała. Dodała przy tym, że ‘tak naprawdę w kuluarach każdy chodził z raportem Draghiego i pokazywał, do czego doprowadziła zielona polityka i ambicje niemożliwe do realizacji’. Anna Zalewska zauważyła również, że w konkluzjach konferencji COP29 po raz pierwszy nie ma wyraźnie mowy o wycofywaniu się z paliw kopalnych. „Czas zweryfikować Zielony Ład Unii Europejskiej, bo prowadzi on do zapaści gospodarczej i do katastrofy finansowej Europejczyków” - apelowała polska polityk.