Dziś w Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata dotycząca wspólnej reakcji na niedawne przypadki naruszania przez Rosję przestrzeni powietrznej państw członkowskich UE i zagrożenia dla infrastruktury krytycznej. W imieniu grupy EKR głos w niej zabrał europoseł PiS Adam Bielan.
Adam Bielan mówił, że Rosja podejmuje coraz bardziej wyrafinowane próby wywierania presji na kraje Zachodu. Jak zauważył, ostatnie tygodnie pokazują dobitnie, że agresywna polityka Kremla nie zna granic - dosłownie i w przenośni. "Naruszenia przestrzeni powietrznej Polski i innych państw Unii Europejskiej, sabotaż elementów infrastruktury krytycznej, w tym systemów energetycznych i telekomunikacyjnych, jak też celowe działania dezinformacyjne, świadczą o całkowitym lekceważeniu prawa międzynarodowego" – stwierdził eurodeputowany. Zdaniem Adama Bielana jest to skrupulatnie zaplanowana strategia destabilizacji krajów UE i zastraszania społeczeństw. "Konsekwentny atak wymierzony w integralność i bezpieczeństwo całego wolnego świata. Atak wymagający stanowczej i zdecydowanej odpowiedzi" – mówił polityk PiS podkreślając, że każda próba naruszenia bezpieczeństwa musi się spotkać z "natychmiastową, skoordynowaną reakcją państw Unii Europejskiej i NATO". "Nie ma zgody na testowanie naszych granic, naszej cierpliwości i solidarności" – zaznaczył poseł do PE, przypominając, że w przeszłości niejednokrotnie lekceważenie nawet drobnych incydentów prowadziło do wielkich tragedii. Mówił, że podczas gdy Polska i inne państwa Unii Europejskiej, które przez dekady doświadczały przemocy rosyjskiego imperializmu, doskonale rozumieją wagę odpowiedzi na prowokacje, niestety nie wszystkie państwa UE prowadzą politykę w duchu właściwie pojmowanego interesu Europy. W tym kontekście wspomniał tzw. reset z Rosją, w rzeczywistości polegający na gospodarczym i politycznym uzależnieniu od Moskwy oraz sponsorowaniu antyeuropejskich przedsięwzięć jak Nord Stream. "To kamienie milowe na drodze do wojny" – przestrzegał europoseł PiS.
"Kiedy dziś nad Berlinem, Brukselą czy Kopenhagą widzimy rosyjskie drony, pomyślmy o miliardach euro przepompowanych na Wschód przez Gerharda Schrödera i Angele Merkel. Tak, tę Angelę Merkel nieudolnie próbującą dziś zrzucić z siebie odpowiedzialność, kuriozalnie insynuując niewłaściwe zaangażowanie państw kontestujących jej niewłaściwą politykę" – komentował skandaliczne działania byłej kanclerz niemieckiej polityk PiS. Dodał, że dziś również rząd niemiecki domaga się wydania osób odpowiedzialnych za unicestwienie tej haniebnej inwestycji, jaką jest Nord Stream. "Dlatego chciałbym przypomnieć kanclerzowi Merzowi, że Ukraina znajduje się w stanie wojny z Rosją, ponieważ została napadnięta. Ukraińcy mają pełne prawo atakować zarówno rosyjskie rafinerie, jak i sieci przemysłowe i przesyłowe, a nam pozostaje ich wspierać, a nie za to karać" – upomniał niemieckiego polityka Adam Bielan.