Dziś, podczas pierwszego dnia sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Brukseli, miała miejsce debata na temat przeglądu rezerwy stabilności rynkowej na potrzeby unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych z udziałem wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa. W dyskusji udział wzięła eurodeputowana PiS Anna Zalewska.
Anna Zalewska powiedziała, że ekonomiści, przedsiębiorcy oraz Europejczycy mówią, że Europejski System Handlu Emisjami (ETS) jest nieprzejrzysty, manipulacyjny, poddawany różnego rodzaju bezsensownym fluktuacjom, ingerencjom nieprzejrzystych firm. "Ceny energii są wysokie. Nie ma bezpieczeństwa energetycznego, co w kontekście wojny jest absolutnie kluczowe oraz nie ma związku z dekarbonizacją" - stwierdziła. Europosłanka zaproponowała, by UE pochyliła się nad pochłanianiem i wychwytywaniem CO2, bo to poważne wyzwanie światowe.
Polska polityk odniosła się do poprawek EKR i stwierdziła, że w obecnej sytuacji nie powinno się podwyższać cen ETS czy zabierać z rynku uprawnień, a uwalniać je. "Myślę, że pan komisarz czuje na sobie brzemię odpowiedzialności za to co będzie za tydzień, za miesiąc, za rok i za 10 lat. To nie jest droga do przejrzystości czy bezpieczeństwa energetycznego. I na pewno nie jest to droga do ochrony klimatu" – podsumowała Zalewska.