W Strasburgu podczas trwającej sesji plenarnej europarlamentu odbyła się debata dotycząca wycofania się USA z porozumienia paryskiego, wystąpienia ze Światowej Organizacji Zdrowia oraz zawieszenia przez USA pomocy rozwojowej i humanitarnej. W imieniu grupy EKR wypowiedziała się eurodeputowana PiS Anna Zalewska.
Anna Zalewska stwierdziła, że "w Komisji podają najwyraźniej pigułki szczęścia po to, żeby kreowała ona rzeczywistość, której po prostu nie ma". Zauważyła, że na korytarzach na szczycie klimatycznym Organizacji Narodów Zjednoczonych COP29 w Baku mówiło się o raporcie Draghiego, i dyskutowano w jaki sposób i do jakiego nieszczęścia doprowadził nieprzemyślany i źle oszacowany Zielony Ład. Dodała, że mówiło się również, że nie będzie finansowania polityki klimatycznej i że zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny, Indie i Brazylia wskazywały, że nie ma na nią pieniędzy w systemie i że to "droga donikąd". "W dodatku ani Unia Europejska, ani instytucje, które dysponują hojnie przydzielanymi z całego świata pieniędzmi, nie potrafią się rozliczyć z tych środków" – dodała Zalewska. Na co i jak je wydają, oraz jakie są tego efekty – mówiła Zalewska - wystarczy zajrzeć do ostatniego raportu Trybunału Obrachunkowego. "Tak, dokładnie tego, który mówi, że to, co jest »zielone« jest niejasne" – dodała. Eurodeputowana PiS apelowała w związku z tym o refleksję: "Czas się obudzić, to ostatni moment".