Dziś w Strasburgu podczas trwającej sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata na temat potrzeby zapewnienia ukierunkowanej pomocy regionom UE graniczącym z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Głos w dyskusji z udziałem wiceprzewodniczącego wykonawczego Komisji Europejskiej ds. spójności i reformy Raffaele Fitto zabrali eurodeputowani PiS Tobiasz Bocheński oraz Maciej Wąsik.
Tobiasz Bocheński stwierdził: "Władimir Putin miał do wyboru pokój i wojnę - i wybrał wojnę. Wybrał mordowanie niewinnych. Wybrał akty agresji i wrogości wobec swoich sąsiadów". Europoseł przypomniał, że rosyjski dyktator jasno ogłosił, że chce restytuować potęgę imperium rosyjskiego, zagrażając Finlandii, państwom bałtyckim, Polsce, Rumunii, Słowacji i wszystkim krajom Europy Środkowej i Wschodniej. "My, Polacy, jak mało kto wiemy, na czym polega okrucieństwo i tyrania rosyjska. Nie jesteśmy przeciwko Rosji jako takiej. Z Rosją Politkowskiej moglibyśmy mówić. Ale jesteśmy przeciwko Rosji Putina" - podkreślił. W tym kontekście zaznaczył, że bezdyskusyjna jest potrzeba wzmocnienia granicy wschodniej Unii Europejskiej. "I jako Polaków, niezależnie od wyznawanych poglądów politycznych, łączy nas głębokie przekonanie o tym, że Unia Europejska musi przejść od słów do dynamicznych czynów i wydatków po to, abyśmy mogli jako wschodnia flanka NATO i Unii Europejskiej bronić wszystkich pozostałych" – przekonywał.
Maciej Wąsik mówił, że regiony graniczące z prowadzącymi wojnę hybrydową Rosją i Białorusią, a także graniczące z ogarniętą wojną Ukrainą oczekują bezpieczeństwa. "Dlatego zdumiewająca jest decyzja szefowej KE o nie wspieraniu budowy zapór fizycznych na granicy z Rosją czy Białorusią" - stwierdził. Europoseł PiS przypomniał, że Polska wielkim wysiłkiem finansowym zbudowała w 2022 zaporę na granicy z Białorusią. Jak wskazał, podobne zapory postawiła Litwa i Łotwa, i trwa budowa kolejnej, w Finlandii. Polski polityk zauważył jednocześnie, że Ursula von der Leyen odmówiła pomocy europejskiej w tym zakresie, mówiąc: „stoimy na stanowisku, że nie będzie funduszy na druty kolczaste, czy mury”. "Pani Przewodnicząca, czas skończyć z tym bezrozumnym podejściem" - apelował.
"Niezbędne są też środki dla regionów przygranicznych, które poniosły straty w związku z militaryzacją czy ograniczeniami, jakie się pojawiły w wyniku kryzysu" – podkreślił Wąsik wskazując, że zamarł tam ruch turystyczny, a infrastruktura wymaga odbudowy.
Eurodeputowany PiS przypomniał, że kryzys migracyjny na granicy z Białorusią zaczął się 4 lata temu, a wojna na Ukrainie trwa od 3 lat. W tym kontekście pytał komisarza, czy uważa za przyzwoite pozostawanie głuchym na apele o pomoc, które wysyłane były przez rządy i samorządy z rejonów przygranicznych. "Kto szybko pomaga - dwa razy pomaga. Dlaczego na wsparcie z UE trzeba czekać latami? Czy na tym ma polegać solidarność europejska?" – dopytywał.